Dlaczego entuzjazm wyborców jest ważniejszy niż wybory w wyborach do 2020 r

Polityka

Dlaczego entuzjazm wyborców jest ważniejszy niż wybory w wyborach do 2020 r

W tym artykule Lily Herman rozpakowuje, dlaczego powinniśmy przestać koncentrować się na „elektryzacji” kandydatów do 2020 r. - zamiast tego skupić się na entuzjazmie wyborców.

nastoletnie tajne prezenty Mikołaja
7 października 2019 r
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest
Getty Images
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest

W chwili, gdy były wiceprezydent Joe Biden oficjalnie wystartował w wyścigu prezydenckim, wokół jego kandydatury i miejsca jako kandydata na demokratę pojawiła się atmosfera nieuchronności. Miał rozpoznawanie imienia. Miał tęsknotę za demokratami tęskniącymi za latami Obamy. I był uważany za bardziej wybieralnego w wyścigu z Trumpem - niejasna cecha przyznawana niewielkiemu kręgowi kandydatów, którzy często nie kołyszą łódką. Nic dziwnego, że wczesne ankiety szybko poszły mu w ślady - co wydawało się potencjalnie nie do pokonania.

Elektryzacja zawsze była trudnym pomysłem. Według Logana Danceya, profesora nadzwyczajnego rządu na Wesleyan University, specjalizującego się w Kongresie, a także w wyborach i kampaniach, badaniach i danych z poprzednich wyborów, wskazuje na ideę umiarkowania radzących sobie lepiej w wielu częściach kraju. „Historycznie, szczególnie w wyborach do kongresu, kandydaci z bardziej umiarkowanymi wynikami głosowania zwykle osiągają lepsze wyniki niż kandydaci z bardziej ideologicznie ekstremalnymi wynikami głosowania”, wyjaśnił Teen Vogue.

Dancey powiedziała także, że istnieje oczywisty aspekt płci i rasy - taki, który trudniej jest uchwycić w wyborach prezydenckich, ponieważ tak mało kobiet ubiegało się o nominację do partii głównej, a tylko jednej udało się utrzymać to stanowisko do tej pory. Oprócz skłonności Bidena do bardziej umiarkowanej polityki, jest on również bogatym, starszym białym facetem - demografią, która królowała na arenie politycznej od czasów założenia Ameryki przed wiekami. Jego tożsamość stanowi status quo dla amerykańskiej polityki i często to każdy, kto zbacza z tropu, udowodni, że może pokonać tę normę.

Ale jednym z najważniejszych i dopracowanych - i szczerze mówiąc, niedocenianych - trendów, które maskują podstawowe liczby sondażowe, jest to, ile entuzjazmu faktycznie mają wyborcy na kandydata. „Entuzjazm jest naprawdę tym, co napędza liczbę wyborów”, powiedziała Elizabeth Simas, profesor nauk politycznych na University of Houston, który bada zachowania wyborcze i psychologię polityczną Teen Vogue.

Jeśli chodzi o to, pomysł, że jest grupa naprawdę niezależnych wyborców, którzy tylko siedzą i czekają, aby zagłosować na idealnego kandydata Demokratów, jest niedokładny. „Aktywacja, a nie perswazja w wyborach” - wyjaśniła Simas. „Prawdopodobieństwo, że wyjdziesz i rzucisz kogoś z drugiej strony, nie jest wysokie. Liczba czystych, naprawdę przekonujących niezależnych użytkowników nie jest tak naprawdę wysoka. A ze względu na charakter kolegium wyborczego wszyscy musieliby mieszkać w tych bardzo szczególnych miejscach, które mogą potencjalnie zmienić przebieg tych wyborów ”. Zamiast tego, powiedział Simas, wybory są wysiłkiem partii wiernej, aby każdy, kto jest najmniej skłonny do swojej strony, wyszedł i zagłosował na wybranego kandydata - a ludzie tego nie zrobią, chyba że będą podekscytowani nominacją.

W przypadku Biden wczesne wskaźniki pokazują, że podekscytowanie związane z jego kandydaturą nie jest najsilniejsze, a inni kandydaci, którzy zdobywają Biden, w rzeczywistości wykazują wyższy poziom entuzjazmu kibiców - i entuzjazmu skoncentrowanego wokół ich pomysły, nie tylko liczby z wczesnych ankiet. Na przykład w wiadomościach NBC /Dziennik 'Wall Street sondaż w zeszłym miesiącu, senator Elizabeth Warren, miała najwięcej demokratów, którzy entuzjastycznie podchodzą do jej kandydatury na 35%, kolejne 35% było zadowolonych z jej kandydatury, a tylko 6% było bardzo niekomfortowo; dla kontrastu Biden miał 23% entuzjastycznych demokratów, w porównaniu z 41%, którzy czuli się komfortowo, a 13%, którzy czuli się bardzo niekomfortowo. W lipcowym sondażu CBS News, wśród potencjalnych wyborców demokratycznych w stanach, w których odbyły się przedterminowe wybory parlamentarne i wyborcze, 56% i 54% z nich stwierdziło, że Warren i senator Bernie Sanders będą walczyć „odpowiednio” dla ludzi takich jak oni; tylko 38% potencjalnych potencjalnych wyborców powiedziało to samo w przypadku Biden. Ten niuans ginie, gdy mówimy o tym, kto po prostu wygrywa w sondażach i deklaruje, że czyni je najbardziej wybieralnymi.

pułapka w bieliźnie
Reklama

Sanders niedawno ogłosił, że był pierwszym kandydatem, który dotarł do 1 miliona indywidualnych dawców, co dodatkowo podkreśla oddolny charakter jego kampanii. I przez całą rozmowę o Warren odstraszającą bardziej umiarkowanych demokratów, jest ona kandydatką o największym poparciu po Biden, a następnie Sanders, zgodnie z wrześniowym NBC News /Dziennik 'Wall Street głosowanie. Stała się również znana ze swoich popularnych linii selfie na wiecach, gdzie kibice stoją w kolejce po zdjęcie od dwóch do czterech godzin - bardziej anegdotyczna ilustracja poświęcenia i emocji ludzi. Jeśli to nie wystarczyło, obaj progresywni kandydaci zmiażdżyli sumy zebrane przez Bidena w ostatnim kwartale.

Podczas gdy liczby entuzjazmu byłego wiceprezydenta pokazują same w sobie dość niespokojny obraz, żona Bidena, Jill, jasno przedstawiła swoją sprawę podczas ostatniego wiecu kampanii: „Być może polubisz innego kandydata, ale musisz sprawdzić, kto wygra”. Ale czy tak naprawdę musi to być wybór między kandydatem wybieranym a kandydatem, który chce przyspieszyć politykę kraju? W końcu w sondażu krajowym Quinnipiac opublikowanym 25 września 50% demokratycznych i popierających demokrację wyborców stwierdziło, że „chce zobaczyć demokratyczną politykę wspierania kandydatów, która doprowadziłaby do poważnych zmian, ale trudniej byłoby ją uchwalić”. Czy to nie od wyborców zależy, jak połączyć te dwie koncepcje - nie tylko znaleźć kandydata, którego lubią, ale także przekonać innych do poparcia tego kandydata? Czy to nie to? kampanie jest u podstaw?

Dlaczego więc to wszystko ma znaczenie? Po pierwsze, badacze nauk politycznych, w tym Dancey i Simas, często podkreślają, że sondaże liczbowe tak daleko przed wyborami powszechnymi - szczególnie te, które przedstawiają pojedynki kandydatów z Donaldem Trumpem - po prostu nie są zbyt wiarygodne. Chociaż służą one jako sprawdzian dla wyborców i kampanii, istnieje duża zmienność między teraz a klubem Iowa na początku lutego, nie mówiąc już o tej porze w przyszłym roku. Pojedyncza ankieta lub garść ankiet to nie koniec sezonu kampanii.

Ale, co więcej, ktokolwiek wygra nominację demokratyczną następnego lata, będzie potrzebował zwolenników, aby poszli za nimi w wielkim stylu przed wyborami w listopadzie 2020 roku. Istnieje różnica między kandydatem mającym wady a kandydatem bez rozpędu wyborcy. Jeśli dowiedzieliśmy się czegokolwiek w ostatnim cyklu wyborów prezydenckich, chodzi o to, że energii nie można czerpać wyłącznie z argumentu, że kandydat jest lepszy na papierze lub w ankietach.

Bez entuzjazmu sama logika nie wystarczy, by doprowadzić ludzi do kabin do głosowania, zwłaszcza biorąc pod uwagę wszystkie bariery logistyczne i działania mające na celu tłumienie wyborców w tym kraju. Kraj musi mieć podstawową nadzieję Wola polepszyć się, ponieważ oddajemy komuś nową funkcję i że nasz głos - w połączeniu z milionami innych głosów - nas tam zaprowadzi.

Pytanie brzmi: dlaczego mielibyśmy zadowolić się czymś mniejszym w tym momencie? Dlaczego nie celować w kandydata, który nas zwolni i będzie gotowy?

Chcesz więcej od Teen Vogue? Sprawdź to: Demokraci płci męskiej są bardziej skoncentrowani na tym, by zostać wybranymi niż faktycznie zaangażować się w pracę