Raport bezpieczeństwa Uber ujawnia napaść seksualną Rideshare

Tożsamość

Raport bezpieczeństwa Uber ujawnia napaść seksualną Rideshare

Ponad 3000 osób zgłosiło napaść seksualną podczas jazdy na Uber.

6 grudnia 2019 r
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest
Getty Images
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest

W nowym raporcie bezpieczeństwa Uber firma oferująca przejazdy powiedziała, że ​​otrzymała raporty o 3045 napaściach seksualnych podczas jazdy w 2018 roku.

Według 84-stronicowego raportu, opublikowanego 5 grudnia, Uber sprawdził, jak bezpieczni są jeźdźcy i kierowcy, gromadząc dane na temat napaści seksualnych, zabójstw i morderstw, wypadków śmiertelnych i innej przemocy podczas jazdy. Ogólnie rzecz biorąc, Uber stwierdził, że klienci i kierowcy byli bezpieczni podczas 1,3 miliardów przejażdżek podanych w 2018 r., Z 99,9% przejażdżek ukończonych bez incydentów. Ale w przypadku 3045 osób, które zgłosiły napaść seksualną, liczby mogą nie być tak ustalone.

W raporcie stwierdzono, że „bezsensowne dotykanie seksualnej części ciała” jest najczęstszą formą napadu zgłaszaną podczas jazdy na Uber, z zgłoszonymi 1560 incydentami, w porównaniu z 1440 w 2017 r. „Niedorzeczna penetracja seksualna” była najmniej zgłaszaną formą napaści, w 2018 r. zgłoszono 235 zgłoszeń, w porównaniu z 229 w 2017 r. W 54% zgłoszeń o napaściach seksualnych kierowca był stroną oskarżoną, aw 45% zgłoszeń oskarżony był jeździec (osoba trzecia lub nieznana osoba została oskarżona w 1 % przypadków). Według Glamour, Uber otrzymał około 6000 raportów o napaściach seksualnych w latach 2017-2018, co daje średnią osiem raportów o napaściach dziennie.

Według raportu śmiertelne wypadki związane z Uberem były niezwykle rzadkie, z 58 zgłoszonymi w 2018 r. I 49 w 2017 r. Wśród ofiar śmiertelnych byli kierowcy i kierowcy, a także kierowcy i piesi spoza Uberu. Spośród śmiertelnych wypadków związanych z Uberem w 2017 i 2018 r. 21 osób to jeźdźcy Uber, a 16 to kierowcy Uber. W raporcie uwzględniono również śmiertelne napaści fizyczne podczas jazdy na Uber, w sumie 19 w obu latach. Spośród nich ośmiu to jeźdźcy, siedmiu to kierowcy Uber, a czterech to osoby trzecie.

W kontekście tylko 0,0003% przejażdżek w 2017 i 2018 r. Obejmowało jeden z problemów bezpieczeństwa badanych przez Ubera, zgodnie z raportem. W raporcie podkreślono, że wskaźnik śmiertelności w ruchu drogowym Ubera stanowi około połowy średniej krajowej, i przytoczył badanie krajowe z 2019 r., W którym stwierdzono, że prawie 44% kobiet w USA i prawie 25% mężczyzn w USA będzie doświadczać przemocy seksualnej w ciągu swojego życia. Mimo to Tony West, główny prawnik Ubera, powiedział New York Times że „liczby są wstrząsające i trudne do strawienia”.

W ciągu ostatnich kilku lat Uber wprowadził szereg funkcji bezpieczeństwa w związku z rosnącymi obawami o napaść podczas jazdy. W 2018 r.Uber wprowadził zestaw narzędzi bezpieczeństwa, który ułatwił informowanie ludzi o twoim miejscu pobytu i skontaktowanie się z 911, jeśli to konieczne, a także usprawnił bieżące sprawdzanie przeszłości kierowców. W tym samym roku Uber wprowadził również automatyczne kontrole niezamierzonych postojów podczas jazdy, anonimizację adresu, dzięki czemu kierowcy przestali widzieć adresy używane przez kierowców po zakończeniu jazdy i wiele więcej.

Bianca w Credo

Raport oznaczał także ogłoszenie nowego zestawu narzędzi bezpieczeństwa, ale nie tylko dla Ubera. Według przedmowy Westa w raporcie, Uber połączył siły z organizacją przeciw przemocy seksualnej RALIANCE, aby stworzyć Biznes RALIANCE. Zgodnie z oświadczeniem Westa celem jest zaoferowanie „nowego centrum zasobów, które będzie poświęcone pomocy liderom sektora publicznego i prywatnego w przyjmowaniu spójnych, opartych na dowodach standardów i strategii w celu poprawy sposobu mierzenia, reagowania i zapobiegania przemocy seksualnej, która może wystąpić w miejscu pracy lub w ramach działalności gospodarczej ”.

Wysiłek wynikał ze świadomości, że napaść seksualna podczas transportu nie jest „rzeczą Ubera”, zgodnie z oświadczeniem Westa, i to prawda. W tym roku Alison Turkos wniosła pozew przeciwko Lyftowi, twierdząc, że została porwana i zgwałcona podczas jazdy - co, jak powiedziała, wciąż była proszona o zapłatę po tym, jak zgłosiła domniemany incydent. (W oświadczeniu dla CBS News Lyft nazwał zarzuty Turkosa „okropnym i coś, czego nikt nie powinien znieść”, ale dodał, że kierowca, o którym mowa, „przeszedł kontrolę przeszłości TLC w Nowym Jorku i mógł prowadzić”.) Turkos jest jedną z pięciu kobiet, o których donosi CBS News we wrześniu, które pozywają Lyft za przemoc seksualną podczas jazdy. Oczywiście przemoc seksualna jest obecna we wszystkich firmach, a nie tylko podczas przejażdżek, co zostało wyjątkowo wyraźnie wyjaśnione przez ruch #MeToo.

Chociaż raport bezpieczeństwa Uber jasno pokazuje, że firma ma wiele do zrobienia, aby zapewnić bezpieczeństwo swoim rowerzystom, jest to jednak nieco niespotykane. Zazwyczaj prywatne firmy nie ujawniają dobrowolnie negatywnych informacji o swojej firmie, co dokładnie zrobił ten raport.

„Mówimy liczbami, ale to są ludzie. Nie możemy zapominać o tym - powiedział Ebony Tucker, członek Rady Doradczej ds. Bezpieczeństwa Uber i dyrektor wykonawczy RALIANCE Glamour. „Myślę jednak, że ważne jest, abyś wiedział, że powodem, dla którego słyszysz zwolenników mówienia o liczbach, jest to, że przez tak długi czas w innych systemach - kolegiach, wojsku, we wszystkich innych miejscach - liczby były zerowe. Czytaliśmy raporty ze szkół, które miały 20 lub 30 000 uczniów, i powiedzieliby: „raporty zerowe” lub jeden raport… (w tym przypadku), każda z tych osób powiedziała coś i zostało to policzone. Tego nie widzieliśmy wcześniej ludzie ”.

Związane z: 6 porad samoopieki dla ofiar napaści seksualnej