Transformatywna sprawiedliwość, wyjaśnione

Polityka

Jest to ruch oparty na „przekonaniu, że wszyscy ludzie są wartościowi”.

Autorstwa Kim Tran

15 listopada 2018 r
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest
Demonstrant trzyma tabliczkę z napisem „Demand Justice” przed Wrigley Field podczas marszu przeciw przemocy w Chicago, Illinois, USA, w czwartek, 2 sierpnia 2018 r. Protestujący starają się zwrócić uwagę na przemoc z broni palnej, jednocześnie atakując miejsca, w których wierzą, że ich gniew pozostaje niezauważony. Fotograf: Christopher Dilts / Bloomberg za pośrednictwem Getty ImagesBloomberg
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest

W sierpniu rozpoczęła się ogólnokrajowa kampania w amerykańskich więzieniach. Między 21 sierpnia a 9 września więźniowie w całym kraju protestowali przeciwko nieludzkiemu traktowaniu, z którym regularnie się spotykają. Może to być jeden z największych protestów w więzieniach, jaki kiedykolwiek miał miejsce w Stanach Zjednoczonych, gdzie ponad 2 miliony ludzi przebywa w więzieniu, a 59% to Czarni lub Latinx.





Problem więzienia w Ameryce dotyka coraz więcej kobiet. Od lat 70. do 2014 r. Liczba kobiet za kratkami wzrosła 14 razy. Te liczby są jeszcze bardziej dotkliwe dla dziwacznych ludzi. W 2012 r. (Williams Institute) (https://williamsinstitute.law.ucla.edu/williams-in-the-news/incarceration-rate-of-lesbian-gay-bisexual-people-three-times-the-general -populacja /) stwierdziła, że ​​40% kobiet w więzieniu albo identyfikuje się jako lesbijki, geje lub biseksualiści (LGB), albo zgłosiło doświadczenia seksualne z osobami tej samej płci.

Kluczowymi czynnikami są czynniki prowadzące działaczy do transformacyjnej sprawiedliwości (TJ), w tym podnoszenie świadomości na temat masowych uwięzień, nieuczciwych praktyk skazujących, rasistowskiej nadmiernej policji oraz nieumiejętności zajęcia się przemocą seksualną przez amerykańskich polityków w sposób merytoryczny. Osoby z ruchu TJ pracują nad podejściem, które nie zależy od nierównego zasięgu prawa w zakresie odpowiedzialności.

Bianca Laureano prowadzi prywatną klasę online na temat tego, jak usprawnić sesje rozliczeniowe i była zaangażowana we wszystkie procesy TJ, jako sprawca krzywdy i osoba poszkodowana. Ona mówi Teen Vogue że TJ jest przede wszystkim „alternatywą dla więzienia karnego”. Laureano twierdzi, że TJ jest „podejściem do pozbycia się rozporządzalności i myślenia, że ​​ludzie, tylko dlatego, że ponosimy porażkę, muszą automatycznie zostać usunięci ze społeczności”.

hiszpańscy aktorzy poniżej 25 lat

Transformatywna sprawiedliwość to sposób na zajęcie się indywidualnym aktem krzywdy, który opiera się na członkach społeczności zamiast na policji, prawie lub rządzie (znanym również jako państwo). Jest odpowiedzią na rasizm i ucisk na tle płciowym, które kształtują życie wielu kolorowych ludzi. Chociaż modele się różnią, wszystkie odrzucają udział systemu wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych, zamiast tego wybierają sieci wsparcia społeczności i mediatorów.

Jednym z takich mediatorów jest Micah Hobbes Frazier. Mówi Teen Vogue że podstawą TJ jest przekonanie, że wszyscy ludzie są cenni. „Musimy trzymać ludzi w ich człowieczeństwie i mieć możliwość transformacji, nawet jeśli dokonali niesamowitej ilości przemocy”, mówi.

W 2007 r. Frazier był częścią generacji FIVE, organizacji zajmującej się odpowiedzią na pytanie: Co trzeba zrobić, aby położyć kres wykorzystywaniu seksualnemu dzieci w ciągu 100 lat? Wraz ze współpracownikami przedstawił raport zatytułowany „W kierunku sprawiedliwości transformacyjnej”, który udzielił wstępnej odpowiedzi na to pytanie. Jest to jeden z pierwszych publicznych zarysów coraz bardziej popularnych zasad i praktyk dotyczących odpowiedzialności społeczności i transformacyjnych zmian społecznych.

Nie ma jednego uniwersalnego modelu transformacyjnej sprawiedliwości, ale Laureano twierdzi, że kluczem jest zaangażowanie się w emocje, które przeżyły osoby, które zostały ranne. Pierwszym krokiem w TJ jest wejście doświadczonego facylitatora, który może złagodzić reakcje emocjonalne towarzyszące zranieniu lub zranieniu. Ułatwiający zadają ofiarom konkretne, szczegółowe pytania, takie jak „Czy mogę cię dotknąć”? „Potrzebujesz wody”? „Co się stało?”, „Czego potrzebujesz teraz?” Oraz „Czy potrzebujesz opuścić to miejsce?

Laureano mówi, że jeśli myślisz o ułatwieniu procesu TJ, dobrym pomysłem jest wymyślenie pytań przez introspekcję. „Pomyśl o tym, kiedy po raz ostatni poczułeś falę ciepła przepływającą przez twoje ciało, poczułeś swędzenie rąk i chciałeś skrzywdzić kogoś lub siebie, cokolwiek, co by ci pomogło? Co może pomóc zmniejszyć eskalację tego wrażenia?

Reklama

Ocena zwykle następuje. Innymi słowy, facylitatorzy długo rozmawiają z osobami, które przeżyły, o tym, co się wydarzyło i jakie są tego konsekwencje. Frazier twierdzi, że ta część procesu jest niezbędna. Pociąga za sobą „uzyskanie jak największej ilości informacji o tym, co się wydarzyło, jak to się stało, jaki był wpływ tego, co się wydarzyło, i co jest potrzebne lub potrzebne w związku z rozliczalnością, transformacją i uzdrowieniem”, mówi. W tym momencie facylitatorzy prowadzą wiele rozmów z osobą, która przeżyła, o tym, co się wydarzyło i jaki może być ich pożądany rezultat. Pytają, czego ofiara chce i potrzebuje od procesu TJ, a także od osoby, która ją skrzywdziła. Następnie facylitator, osoba, która przeżyła i osoba, która ich skrzywdziła, ma możliwość rozmowy mediacyjnej.

„Zazwyczaj wygląda to na udostępnianie” - mówi Frazier. „Osoba, która przeżyła, lub osoby, które przeżyły, mogą powiedzieć nie tylko o tym, co się wydarzyło, ale także o wpływie, jaki wywarła na nich i społeczność”

śnieżnobiały wrak go ralph

W mediacji ocaleni przekazują następstwa tego, co im się przydarzyło. Ten ostatni krok jest prawdopodobnie najtrudniejszy. „Musi być wysłuchanie i potwierdzenie, zbadanie, jak to się dzieje, i zobowiązanie do wykonania pracy, która jest potrzebna, cokolwiek to jest, aby nie angażować się ponownie w to brutalne zachowanie”, mówi Frazier. Mediacja jest także miejscem reakcji sprawców lub sprawców krzywdy. „Musimy dać człowiekowi miejsce, aby doświadczył wściekłości, gdy zostanie zidentyfikowany jako sprawca. Nie oznacza to, że nie ufamy, nie wierzymy ani nie wspieramy osoby, na którą negatywnie wpłynęliśmy. Musimy tylko uszanować wszystkie uczucia w przestrzeni - mówi Laureano.

Zaangażowanie Laureano i Fraziera w umożliwienie zarówno tym, którzy przeżyli, jak i tym, którzy ich skrzywdzili, pozostania w tej samej społeczności, jest zakorzenione w fakcie, że ci, którzy popełniają krzywdę, często działają z powodu ucisku systemowego. Frazier mówi, że mogą „potrzebować zająć się sposobami, w jakie patriarchat przejawia się w swoim zachowaniu lub homofobii”. Obaj uważają, że działanie na rzecz zinternalizowanej marginalizacji nie powinno skutkować uwięzieniem.

Ale ci, którzy byli zaangażowani w proces TJ, wiedzą, że utrzymanie społeczności w stanie nienaruszonym jest o wiele łatwiej powiedzieć niż zrobić.

Dla ludzi takich jak Allison Kruk ważne jest znalezienie rozwiązania społecznościowego, które nie zależy od uwięzienia. Kruk ma doświadczenie w prowadzeniu korepetycji dla więźniów w ramach programu Petey Greene w New Jersey, inicjatywy zapewniającej „bezpłatne, wysokiej jakości korepetycje i powiązane programy wspierające osiągnięcia akademickie uwięzionych ludzi”. Uczestniczyła w działaniach, które zbierają pieniądze dla tych, których nie stać na zapłacenie kaucji. Kruk mówi Teen Vogue że widziała wpływ ubóstwa, masowych uwięzień i brutalności policji na mężczyzn w środku i jest zaangażowana w położenie kresu amerykańskiemu więzieniu.

Jednak kiedy Kruk został rzekomo zgwałcony przez nieznajomego w maju, poszła na policję. Po nieudanej próbie skonfrontowania się ze swoim rzekomym napastnikiem, powiedziała pobliskiemu policjantowi o napadzie. Kruk mówi, że pomimo jej aktywizmu i zrozumienia, w jaki sposób państwo działa przeciwko tak wielu, mówi, że jest „produktem tej kultury, w której uczymy się, że jeśli czujesz się niepewnie, policja może interweniować, abyś poczuł się ... aby zapewnić bezpieczeństwo . Ale tak naprawdę, jako biała osoba, jestem uwarunkowana, aby o tym myśleć ”. Doświadczenie Kruka ilustruje rzeczywistość, że transformacyjna sprawiedliwość może być wysokim i złożonym porządkiem.

Pod wieloma względami historia Kruka wskazuje na jedną z głównych przeszkód stojących przed transformacyjną sprawiedliwością: nieuczenie się reakcji jelitowych - takich jak wezwanie policji - gdy emocje i stawka są wysokie. Laureano mówi, że jedną z trudności w robieniu TJ jest to, jak ludzkie zachowanie zmienia się wraz z traumą. „Nie możemy oczekiwać, że ludzie będą mogli prowadzić samochód, zadzwonić pod 911 lub powiedzieć, co się z nimi stało”, mówi. Właśnie tam facylitatorzy, ofiary, a nawet ludzie, którzy wyrządzili krzywdę, powinni wykazać się największą cierpliwością. Dzieje się tak również, gdy napięcia są najwyższe. Transformatywna sprawiedliwość wymaga rozmowy i spowolnienia, często gdy ludzie pragną działania.

Reklama

Odkąd poszła na policję, Kruk walczyła o wyciągnięcie swojej sprawy z wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych w Filadelfii. Po aresztowaniu napastnika Kruk przeprowadził badania nad transformacyjną sprawiedliwością. Następnie skontaktowała się z prokuratorem okręgowym odpowiedzialnym za jej sprawę. „Pierwotnie moja prośba brzmiała:„ Czy możemy porozmawiać trochę więcej o transformacyjnej sprawiedliwości? ” Myślę, że moja prośba została teraz przeniesiona do „Nie chcę tej osoby w więzieniu, szczególnie dlatego, że nie może zapłacić kaucji” - mówi Kruk. W lipcu dowiedziała się, że prokurator okręgowy zaoferował mu umowę, która nie obejmowałaby więzienia. W e-mailu Kruk powiedziała, że ​​„wciąż próbuje iść naprzód z transformacyjnym procesem sprawiedliwości, ale nie jestem pewien, czy on się do niego zaloguje (jeszcze”). Szybka odpowiedź, którą otrzymał Kruk, jest rzadka. Zasadniczo sprawiedliwość transformacyjna porusza się powoli.

jak to wygląda, gdy twoja wiśnia wyskakuje

„Czasami procesy mogą trwać miesiącami, czasem nawet latami, a angażowanie się w ten sposób wymaga realnej zdolności i zaangażowania, a to bardzo różni się od zwykłego wezwania kogoś na policję i gotowe”, mówi Frazier.

Po strajku w więzieniu narodowym najważniejszą rzeczą, o której należy pamiętać o sprawiedliwości transformacyjnej, jest to, że stara się żyć według swojej nazwy. Jest to proces kierowany przez społeczność, którego celem jest radykalna zmiana stanu przemocy i uwięzienia w Ameryce. Jak wszystkie rzeczy, zmiana wymaga czasu.

Pomimo wszystkich przeciwności Frazier jest optymistą. Mówi: „Istnieje szansa na uzdrowienie nie tylko ocalałego, ale także osoby, która wyrządziła krzywdę i była brutalna, oraz całej społeczności”.

Zdobądź Teen Vogue. Zarejestruj się w Teen Vogue cotygodniowy e-mail.

Związane z: Jak działa strajk więźnia krajowego, aby pomóc uwięzionym ludziom w Stanach Zjednoczonych

Sprawdź to: