Aktywizm napaści na tle seksualnym i era #MeToo: czterech aktywistów o tym, jak zmienił się świat

Tożsamość

Aktywizm napaści na tle seksualnym i era #MeToo: czterech aktywistów o tym, jak zmienił się świat

Zastanawiali się, jak zmienił się świat i jak pomogli.

19 grudnia 2019 r
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest
ZDJĘCIA: GETTY OBRAZY; COLLAGE: DELPHINE DIALLO
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest

Aby uczcić XXI wiek, przechodząc przez młodzieńcze lata, # 20teens to seria Teen Vogue świętująca to, co najlepsze w kulturze, polityce i stylu z ostatniej dekady.

Dziś co piąta kobieta doświadczy napaści seksualnej w ciągu swojego życia. Wiele z tych kobiet nie zgłasza napaści na policję, a spośród tych, które to robią, większość patrzy, jak ich sprawcy wychodzą na wolność. Wskaźniki napaści seksualnych w Stanach Zjednoczonych - które pozostają wyższe w społecznościach marginalizowanych, takich jak czarne kobiety, kobiety rdzenne i transpłciowe - są absolutnie niedopuszczalne. A dzięki starannej pracy aktywistów społeczeństwo zaczyna to rozumieć.

W ciągu ostatnich 10 lat publiczne nastawienie do ofiar przemocy seksualnej zaczęło się zmieniać. Podczas gdy systemy nadal zawodzą ocalałych, piętno otaczające powiedzenie, że zostałeś napaści seksualnej, zaczyna słabnąć. Coraz więcej instytucji ma politykę (choć nie zawsze dobrą) w zakresie przeciwdziałania przemocy seksualnej, ruchy w mediach społecznościowych dały ocalałym przestrzeń do mówienia i bycia wysłuchanym, a sprawcy są pociągnięci do odpowiedzialności.

Widzieliśmy ruch #MeToo, którego pionierami była Tarana Burke, przedzierająca się przez górne szczeble branż, które wszyscy szanowaliśmy, a słowa anonimowego ocalałego rozbrzmiewają echem po korytarzach uniwersytetów i Kongresu. Widzieliśmy przełomowe skargi i ludzi zalewających ulice na rzecz ocalałych. Widzieliśmy, jak mężczyzna, który kiedyś był „ojcem Ameryki”, został skazany na więzienie za napaść seksualną, piosenkarka R&B, od dawna oskarżana o krzywdzenie kobiet, jest oskarżona o wiele przestępstw na tle seksualnym, a jeden z najbardziej płodnych producentów Hollywood jest ostatecznie rozliczany z odpowiedzialności długi i drapieżny wzór rzekomego nękania, napaści seksualnych i grożenia kobietom.

Kobiety nie są jedynymi ofiarami napaści seksualnej. Według danych Rape, Abuse & Incest National Network (RAINN) mężczyźni stanowią jedną na 10 ofiar gwałtu. Widzieliśmy również większą akceptację dla mężczyzn, którzy przeżyli, co oznacza zmianę w tym, kogo społeczeństwo postrzega jako podatne na napaść. Ludzie w oczach opinii publicznej, jak Terry Crews i Anthony Rapp, mówili o swoich rzekomych napadach. Crews nie tylko mówił o swoim spotkaniu z agentem z Hollywood, ale odepchnął się od szkodliwych stereotypów, że mężczyźni powinni być w stanie zwalczyć napastników lub reagować na przemoc seksualną.

Często myślę, że to wszystko szukają ofiary, jakieś poczucie związku. Pewne zapewnienie, że sami nie będziemy musieli iść naprzód.

Pomimo tej widoczności w ciągu ostatniej dekady miały miejsce brutalne niepowodzenia. Prezydent Stanów Zjednoczonych został oskarżony o napaść seksualną przez dziesiątki kobiet, chociaż zaprzecza tym twierdzeniom. Przyłapano go na chwaleniu się, jak ucieka przed obmacywaniem kobiet, za co nie przepraszał, ale raczej lekceważył go jako „rozmowę w szatni”. Trump wyznaczył Bretta Kavanaugha do Sądu Najwyższego, który został oskarżony o napaść seksualną przez dr Christine Blasey Ford - szczegóły, które zostały upublicznione podczas jego przesłuchań potwierdzających, w których Kavanaugh zaprzeczył zarzutom. Sekretarz edukacji Trumpa, Betsy DeVos, poczynił kroki w celu wycofania ochrony ocalałych zapewnionej w tytule IX, zamiast tego zapewniając większą ochronę osobom oskarżonym o napaść.

W obecnym klimacie politycznym tak wielu pytało: „jak się tu dostaliśmy”? Gdy przechodzimy do następnej dekady, to jest pytanie Teen Vogue postawionych czterem orędownikom napaści na tle seksualnym, których praca w ciągu ostatniej dekady ukształtowała sposób, w jaki mówimy i myślimy o napaści seksualnej dzisiaj.

Kamilah Willingham, która spotkała się z intensywną analizą, kiedy pojawiła się w filmie Obszar polowań po oskarżeniu innej studentki prawa Harvarda o seksualne napaść na nią i inną kobietę, opowiedział o tych, które pozostawił #MeToo. Andrea Pino również się pojawiła Obszar polowań po tym, jak złożyła skargę na tytuł IX przeciwko University of North Carolina za niewłaściwe postępowanie w sprawie śledztwa w sprawie napaści seksualnej (niedawno stwierdzono, że UNC naruszyło tytuł IX w postępowaniu z napaścią seksualną na terenie kampusu). Została założycielką grupy popierającej tytuł IX End Rape na kampusie i rozmawiała z nią Teen Vogue o tym, jak postanowiła zmienić krajobraz napaści seksualnej na kampusach uniwersyteckich. Chanel Miller, która niedawno ujawniła swoje imię przed wydaniem swojego przełomowego wspomnienia Poznaj moje imię, po raz pierwszy ukazała się publicznie jako Emily Doe po napaści seksualnej na Uniwersytecie Stanforda. Otworzyła się na temat piętna, które przeżyły piętno, i tego, w jaki sposób nawigowała, stając się aktywistką, kiedy nie zamierzała być. Emma Sulkowicz również nie zamierzała być aktywistką. Stała się znana ze swojego występu w 2014 roku na materacu, w którym nosiła materac wokół Columbia University, aby przedstawić twarz osób, które przeżyły bitwę pod górę, gdy zgłaszają swój atak. Emma zastanawiała się, czy zostać popchniętym do aktywizmu i jak zmienił się świat ocalałych od czasów współczesnego ruchu #MeToo.

Getty Images

Poniższe cytaty pokazują, jak wiele rzeczy może się zmienić w ciągu dekady i ile jeszcze zmian musi jeszcze nastąpić.

Reklama

Niektórzy zamierzali rozpocząć ruch, inni po prostu szukali odrobiny sprawiedliwości. Bez względu na ich zamiary, każdy z tych, którzy przeżyli, zaczął coś wielkiego, ponieważ relacjonowali swoje historie o napaści seksualnej. Tak się czuli, kiedy zaczęli zwracać uwagę opinii publicznej.

Chanel Miller

młode aktorki latina

„Kiedy zdecydowałem się postawić zarzuty, pomyślałem, że wszystko będzie łatwe. Mój napastnik został przyłapany na gorącym uczynku i pobiegł ze sceny. Dla mnie nie było nic do dyskusji. Niepokojące było dowiedzenie się, jak brutalny i długi był ten proces. Wiem, że wielu ocalałych jest wobec siebie trudnych z powodu nie zgłoszenia się. Mam nadzieję, że dowiadując się o moim doświadczeniu, ludzie zdają sobie sprawę z tego, że nawet w wyraźnym przypadku proces ten jest inwazyjny i szkodliwy. Więc nie bądź dla siebie trudny - szukałeś sposobów na wyleczenie, ochronę swojej prywatności i przywrócenie agencji.

„Czułem, że mogę w końcu wydychać (kiedy moje oświadczenie o wpływie ofiary stało się wirusowe). Próbowałem zabrać głos w sali sądowej, ale ciągle byłem wyciszony. Świat mnie usłyszał. Ludzie jasno mówili, że nawet gdy byłem anonimowym nieznajomym, nadal się o mnie troszczyli. Moje uzdrowienie coś dla nich znaczyło. Nie byłem szalony. Zostałem zrozumiany Często myślę, że to wszystko szukają ofiary, jakieś poczucie związku. Pewne zapewnienie, że sami nie będziemy musieli iść naprzód ”.

Emma Sulkowicz

„Kiedy zostałem napadnięty, nikomu nie powiedziałem. Właściwie to mnie to nie obchodziło. Dopiero byłem na imprezie, a ta dziewczyna podeszła do mnie i pomyślała: „możemy dostać kawę?”. Spotkaliśmy się i siedzieliśmy na schodach w centrum kampusu, a ona powiedziała: „to, co się stało, również mi się przydarzyło i słyszałem plotki o innych dziewczynach”. Zacząłem wysyłać wiadomości na Facebooku i pisać SMS-y do innych dziewczyn, o których słyszała plotki, i ... było nas sześciu. Więc pomyślałem, że nie mogę być już po prostu trochę uważną Emmą. To jest problem i jeśli nic nie powiem, będzie się działo ”.

Jesteśmy Willingham

„Reakcje, kiedy pierwszy raz zabrałem głos, były bardzo mieszane. Początkowo byłem przytłoczony wsparciem i solidarnością ze strony nieznajomych; Otrzymałem wiele miłych notatek zachęty, a osoby, które przeżyły, z tak różnych środowisk i grup wiekowych, zaczęły do ​​mnie docierać i dzielić się swoimi historiami. To było dużo do wzięcia, ale także naprawdę cudowne przejście od poczucia samotności do poczucia wsparcia i zachęty. Nie chodziło o wzywanie poszczególnych sprawców, ale o systemy, które im umożliwiły, oraz o kulturę ciszy, która obciążyła nas wstydem i piętnem, których nigdy nie powinniśmy ponieść.

„Ale potem była też negatywna uwaga, i to było równie przytłaczające. W szczególności 19 moich byłych profesorów z Harvard Law opowiedziało się za moim napastnikiem. Wbrew wszystkim tym reakcjom nagle stałem się kontrowersyjnym, oskarżonym oszustem gwałtu z skrzynkami odbiorczymi pełnymi jadowitych wiadomości i gróźb. To było okropne ”.

To jest problem i jeśli nic nie powiem, tak się stanie.

Andrea Pino

„Chociaż było to zaledwie osiem lat temu, światowy post #MeToo różni się bardzo od świata, w którym żyłem, kiedy po raz pierwszy zgłosiłem się jako osoba, która przeżyła życie w 2012 roku. Kiedy złożyłem skargę wraz z czterema innymi osobami, byłem wykluczony i Mój uniwersytet wyśmiewał mnie. Pod wieloma względami zrezygnowałem z możliwości normalnego studiowania po studiach. Ale zawsze mówię, że kocham Karolinę i naprawdę chciałem ulepszyć mój uniwersytet, ponieważ tak bardzo mi się podobało. Ale w tamtym czasie nikt nie mówił o napaści seksualnej, a tym bardziej o napaści seksualnej w kampusie. Tak więc dla tych z nas, którzy się wtedy zgłosili, i dla tych, którzy byli wystarczająco odważni, aby złożyć federalne skargi, sojuszników było niewiele ”.

Reklama

Nie tylko ci, którzy przeżyli, często mają niewielu sojuszników, to także to, że ci, którzy nie są ich sojusznikami, mogą być bardziej jak wściekłe moby. Posiadanie legionów ludzi, którzy nie tylko wątpią w twoją historię, ale wątpią, że ty, jako osoba, zasługujesz na bycie wysłuchanym, możesz ponieść ciężkie żniwo.

Emma

Getty Images

„Udałem się (publicznie) z senatorem (Kirsten) Gillibrandem (który próbował walczyć z atakiem na kampus) i wtedy wybuchła burza. To było przed Wydajnością Materaca. Nie byłem dobry w radzeniu sobie z całą uwagą. Nie zdawałem sobie sprawy, jak intensywna będzie kontrola. Nagle wszyscy ci ludzie analizowali moje życie i pytali, czy jestem kłamcą, a reporterzy cały czas do mnie dzwonili ”.

Jesteśmy

„Ludzie, którzy wątpią w moją historię, nie byli zupełnie nieoczekiwani, ale wciąż była koszmarna. Myślę, że najgorsze było to, że nie czułem, by ludzie tylko wątpili, czy moja historia jest prawdziwa - wydaje się to nieunikniona - ale wątpili, czy moja historia, a co za tym idzie, czy ja jako osoba i jako ofiara, było warte wysłuchania i odpowiedzi w jakikolwiek znaczący sposób. To naprawdę boli i myślę, że zawsze tak będzie, ale o wiele lepiej pamiętałem, że nie jestem zdefiniowany, a moja wartość nie jest zdeterminowana przez to, co myślą o mnie inni. Wiem, co się ze mną stało, wiem, że to naganne i że na to nie zasłużyłem; nikt nie może tego zmienić. „

kanał

„Myślę, że społeczeństwo nadal ma tendencję do krytykowania ofiar, oczekując, że będą się zachowywać i działać w określony sposób, aby być wiarygodnym. Jeśli ofiara wydaje się pozbawiona emocji, ludzie powiedzą, że kłamie, ponieważ gdyby naprawdę została zraniona, płakałaby. Ale każdy z nas ma inne sposoby przetwarzania. Może zablokowała i stłumiła emocje, aby funkcjonować. To, że wydaje się płaska, nie oznacza, że ​​nie ma na nią wpływu. Zamiast oceniać jej zachowanie, powinniśmy się od niej uczyć. Trauma jest złożona i różni się w zależności od osoby ”.

Podobnie jak intensywność odwetu wobec ocalałych może być nieoczekiwana, podobnie jak sposób, w jaki są podtrzymywani przez swoich zwolenników. Każdy z tych, którzy przeżyli, zostaje okrzyknięty liderem ruchu, ale niektórzy z nich nigdy tak nie chcieli. Emma nigdy nie widziała Materaca jako protestu, a Chanel myślała, że ​​jej sprawa zostanie wycięta i osuszona. Nie tak się okazało.

Emma

„Myślałem, że ludzie nie zauważą, że niosę materac. Myślałem, że będzie wyglądać, jakbym wprowadził się do mojego akademika. Naprawdę myślałem, że może to być może ludzie ze społeczności Columbia będą wiedzieć, co się dzieje. Myślałem, że będą w stylu: „Och, Emma tworzy dzieło sztuki o tym, co się stało. Nie sądziłem, że będzie to odczytane jako protest. W ogóle. Dlatego na początku, pod koniec pierwszego dnia, między klasami i do mojego dormitorium śledziły mnie ekipy informacyjne i zespoły kamer. Szybko zdałem sobie sprawę, że to nie będzie tak, jak planowałem. Byłem dość nieugięty, że to nigdy nie miało być protestem. Nauczono mnie, że sztuka powinna być wyrazem tego, jak się czujesz. Myślałem, że robię dobrą grafikę ”.

kanał

Getty Images

„Dorastając byłem zamknięty w sobie i nigdy nie uważałem się za lidera. Po napaści wycofałem się i milczałem, bo zawsze tak było. Ale w miarę postępowań sądowych czułem się coraz bardziej uduszony. Uświadomiłem sobie, że muszę się nauczyć mówić, żeby przeżyć. Zanim wydano wyrok, osiągnąłem punkt krytyczny. Gniew rozpalił strach. Śmiesznie było oczekiwać ode mnie lub jakiejkolwiek ofiary, że będę tolerować takie emocjonalne i psychiczne znęcanie się, jakie znosiłem. Nigdy nie obudziłem się i ogłosiłem, że jestem aktywistą, ale kiedy w końcu dowiedziałem się, że mogę walczyć o siebie, wiedziałem, że będę walczył o innych ”.

Myślałem, że ludzie nie zauważą, że niosę materac. Myślałem, że będzie wyglądać, jakbym wprowadził się do mojego akademika.

Jesteśmy

pory się kurczą
Reklama

„Kiedy po raz pierwszy zabrałem głos, chciałem tylko, aby moja szkoła wiedziała, że ​​to źle, a nie bez zarzutu. Wiedziałem, z jaką mocą mam do czynienia, a także z seksistowskimi, rasistowskimi stereotypami i mitami obwiniającymi ofiary, z którymi się zmagałem, i było dla mnie ważne, aby stać w zaufaniu do mojej prawdy i głośno odrzucać wstyd i piętno, które nie były moje nieść. W kontekście większego ruchu przeciwko przemocy ze względu na płeć pracowałem z wieloma osobami, które bardziej niż ja ryzykowały, aby zabrać głos i walczyć o siebie, których głosy zostały stłumione przez bariery bardziej agresywne niż cokolwiek, z czym bym się spotkał - ludzie, którzy nie Mam wolność lub bezpieczeństwo, które miałem, nie mówiąc już o prawie Harvarda i pochodzeniu klasy średniej. Tak więc, moim zdaniem, robiłem, co mogłem, w moim traumatycznym, opresyjnym, ale jednocześnie stosunkowo uprzywilejowanym małym zakątku świata.

„Kiedy moja historia zaczęła być relacjonowana w całym kraju i wszystko, co się z nią wiązało, zdałem sobie sprawę z powagi wyboru, jaki podjąłem, aby upublicznić moją walkę - z perspektywy czasu oczywiście to był aktywizm. Kiedy inni, którzy przeżyli, napisali do mnie i powiedzieli mi, że czuli się widziani, kiedy usłyszeli, jak opowiadam moją historię, i że poczuli, że ich własne doświadczenia zostały unieważnione przez reakcję, z którą się spotkałem, co dało mi odwagę i motywację do dalszego angażowania się i walki publicznie, a potem zacząłem myśleć o sobie jak o działaczu ”.

Jednak w większości przypadków aktywizm nie jest przypadkowy. Dla Andrei pociągnięcie jej do odpowiedzialności szkoły było obietnicą dla przyszłych ocalałych.

Andrea

„Kiedy się zgłosiłem, wiedziałem, że robię to dla każdego ocalałego, który przyjdzie za mną. Powiedziałem nawet wtedy, że zbliżam się do klasy 2020, która kończy się w maju. Byłem wtedy zdecydowany walczyć o bezpieczniejszą edukację dla każdego przyszłego studenta. Dzielenie się prawdą, która przeżyła, jest ostateczną formą aktywizmu, ponieważ żyjemy w świecie, który każe nam milczeć. Jako dwudziestoletni student wychodzenie na dwustuletni uniwersytet było rodzajem aktywizmu, który w tamtym czasie był dla wielu niezrozumiały. Właśnie dlatego to zrobiłem, aby inni, którzy przeżyli, wiedzieli, że mogą ”.

Ta praca, niezależnie od tego, czy rozpoczęła się jako celowy aktywizm, czy skończyła w ten sposób, ma wpływ. Ci zwolennicy spojrzeli na dekadę i rozważyli swój udział w niej.

Andrea

„Zanim złożyliśmy skargę, zbadałem tytuł IX i dowiedziałem się, że napaść seksualna w kampusie była problemem od dziesięcioleci. Media po prostu nie opowiadały o tym jak o epidemii, ponieważ historie często były anonimowe i epizodyczne. Chciałem to zmienić na dobre, ponieważ uważałem, że każdy student zasługuje na to, aby wiedzieć, że napaść seksualna na kampusie była epidemią, każdy uniwersytet ma prawną odpowiedzialność za zajęcie się tym i że każdy ma prawo do edukacji wolnej od przemocy. Na początku wystarczyło stworzyć ruch, który mógłby informować przyszłych studentów, nawet tylko lokalnie. Potem zacząłem kontaktować się z osobami, które przeżyły na innych uniwersytetach w całym kraju, i zacząłem mentorować innych, jak składać własne skargi i organizować się w kampusach. Moje oczekiwania zostały ponownie rozwiane, gdy zacząłem być świadkiem rosnącej siły naszych zbiorowych głosów ocalałych łączących się razem ”.

Dzielenie się prawdą, która przeżyła, jest ostateczną formą aktywizmu, ponieważ żyjemy w świecie, który każe nam milczeć.

Jesteśmy

„Trudno mi ocenić wpływ moich indywidualnych działań, a nie ruchu, którego byłem częścią, oraz fali ocalałych, którzy przemawiali i domagali się odpowiedzialności i zmian w tym czasie. Myślę, że zdecydowanie pomogliśmy zmienić kulturę i przyspieszyliśmy ogólnokrajową rozmowę na temat przemocy seksualnej. Wiem i cieszyłem się, że moja historia wywarła wpływ na innych ocalałych i ich bliskich - a to wszystko.

Reklama

„Nadal jestem sceptyczny co do wpływu na instytucje. Myślę, że szkoły i inne korporacje wiedzą, co teraz powiedzieć, jakie stanowiska zatrudnić i jakie nowe polityki upublicznić, aby uwolnić się od publicznej kontroli, ale wiele z nich jest tak samo skutecznych jak zawsze w uciszaniu ofiar ”.

czarno-biały kostium kąpielowy Kylie Jenner
Getty Images

Oprócz udziału w aktywizmie napaści seksualnej, ci zwolennicy uważają, że wiele się zmieniło dla osób, które przeżyły od początku dekady - od tego, jak traktujemy tych, którzy zgłaszają się na temat napaści seksualnej, po reakcję oskarżonych. Wiele z nich, jak powiedzieli, wynika z ruchu #MeToo Tarany Burke.

Emma

„Przed #MeToo musiałeś dopasować swoją historię do idealnej narracji ofiary, aby w ogóle ją usłyszeć.

„Myślę, że gdybym wtedy wiedział, że w czasie występu Materac, że przyjdzie #MeToo, czułbym się znacznie mniej samotny. Później stało się #MeToo i jest nas o wiele więcej. Jeszcze fajniejszy jest sposób, w jaki ludzie nie tylko wierzą, ale rozumieją. Ludzie rozumieją - i nie twierdzę, że istnieją różne poziomy (ataku) - ale zdajemy sobie sprawę, że może to wpływać na nas w różnym stopniu. Rozumiemy teraz bardziej niuansowo. To były szalone dwa miesiące, ale (niektórzy z moich) męskich przyjaciół powiedzieli mi, że zostali oskarżeni o napaść seksualną. Odpowiedzieli: „Przepraszam”. Myślę, że to wynik ruchu #MeToo. To naprawdę radykalne i fajne ”.

Andrea

„Każdego dnia coraz bardziej zdumiewa mnie fakt, że napaść seksualna jest teraz codzienną rozmową. Dla przeciętnego człowieka jest to prawie niezgłębione, ale tak naprawdę (mniej osób) mówiono o przemocy seksualnej nawet pięć lat temu. Często mówię, że dla liderów ruchu istnieje bardzo wyraźna era sprzed # MeToo i era #MeToo. Nie można zaprzeczyć, że przemoc seksualna jest szeroko rozpowszechnioną epidemią na uczelniach, w miejscu pracy, w wojsku i w każdym zakątku społeczeństwa. To, co tak samo zdumiewa mnie jak ocalałego, to to, ilu ludzi zgłosiło się, odkąd się zgłosiłem. Słyszenie słów „ja też” jest zarówno wzmacniające, ponieważ czujesz się mniej samotny, jak i zniechęcające, ponieważ kiedy doświadczasz przemocy seksualnej, ostatnią rzeczą, jakiej pragniesz, jest to, aby ktokolwiek przeszedł przez ból, przez który przeszedłeś. Chociaż przemoc seksualna nie zakończy się w najbliższym czasie, to, co obecnie różni się od osób, które przeżyły, to fakt, że ponieważ tak wielu z nas publicznie się zgłosiło, inne osoby, które przeżyły, rzadziej czują się samotne ”.

Reklama

kanał

„Przez długi czas martwiłem się, że zostanę ukarany za doświadczanie lub wyrażanie radości. Że każde szczęście, które odczuwałem, może być wykorzystane jako dowód, że tak naprawdę nie cierpię. Długo zajęło mi dotarcie do miejsca, w którym mogę swobodnie wyrażać siebie, ubierać się, stać na scenie promieniejąc. Mam nadzieję, że (ci, którzy przeżyli) rozumieją, że masz prawo do dużego, nieuporządkowanego, kolorowego życia. Świętuj swoje istnienie. Nikt nie może cię obrabować z radości, na którą zasługujesz w tym życiu ”.

Jesteśmy

„Krajowa rozmowa o napaści seksualnej bardzo się rozwinęła, szczególnie w ciągu ostatnich pięciu lat. Mam na myśli, że na początku dekady nie sądzę, by odbyła się ogólnokrajowa rozmowa. Teraz wiele mitologii na temat gwałtu, która kilka lat temu byłaby prawie niekwestionowana, bardziej prawdopodobne jest, że spotka się z oporem lub zostanie silnie odwołana. Potężni mężczyźni, którzy mniej lub bardziej otwarcie nadużywają seksualnie, nagle przestają być bezpieczni - dopuszcza się gwałtu i przemocy seksualnej, która naprawdę zaczęła się rozpadać. Myślę, że jest też lepsze zrozumienie dynamiki przemocy seksualnej, przymusu i tego, czym jest gwałt poza brutalnymi spotkaniami z nieznajomymi. Nie jest to bynajmniej uniwersalne, ale krajobraz wydaje się zupełnie inny niż w 2010 roku ”.

Potężni mężczyźni, którzy mniej lub bardziej otwarcie nadużywają seksualnie, nagle przestają być bezpieczni - dopuszcza się gwałtu i przemocy seksualnej, która naprawdę zaczęła się rozpadać.

To, że coś się zmieniło, nie oznacza, że ​​praca została wykonana. Osoby, które przeżyły napaść seksualną, wciąż napotykają piętno i niedowierzanie. A ponieważ administracja Trumpa rozważa przyznanie większej liczby oskarżonych gwałcicieli na kampusach uniwersyteckich niż ich oskarżycielom, jasne jest, że przed ocalałymi czeka jeszcze długa droga. Oto, co będzie dalej.

Jesteśmy

„Myślę, że ruch #MeToo sprawił, że ludzie są bardziej otwarci na historie ocalałych, choćby z innego powodu niż zwykła ekspozycja. Wiadomości i media społecznościowe są tak nasycone relacjami osób, które przeżyły, że trudniej jest utrzymać ten pogląd, że gwałt jest rzadkim, niezwykłym wydarzeniem, które ma miejsce tylko na marginesie społeczeństwa. Myślę jednak, że wciąż istnieje ogromna luka, jeśli chodzi o to, które historie mają znaczenie i są traktowane, zasługując na publiczne oburzenie lub odpowiedzialność, i myślę, że to zawsze stanowiło sedno problemu - najbardziej marginalizowani i wrażliwi ludzie w naszym społeczeństwie wciąż są w dużej mierze uważane za odpowiedzialne za własną wiktymizację. Na przykład byłbym zszokowany, gdy ktoś argumentowałby, że Amerykanie nie wiedzą, że w naszych więzieniach, więzieniach i ośrodkach detencyjnych wybuchła epidemia gwałtów, ale to nie jest materiał prasowy z pierwszej ręki. Nie ma też nadużycia Czarne kobiety i dziewczęta, pracownicy seksualni, pracownicy domowi, kobiety rodzime, osoby trans i niebinarne ... lista jest długa ”.

kanał

„Uważam, że wszelkie emocje, które doświadczasz, są znośne, o ile nie jesteś sam. Izolacja, która następuje po ataku, jest czymś, czemu możemy zapobiec. Musimy uczynić to naszym obowiązkiem, aby tam być. Kiedy ocalała pojawia się, pierwszą rzeczą, którą robimy, jest bombardowanie jej pytaniami. Zamiast tego musimy się cofnąć. Pozwól jej mówić. Upewnij się, że czuje się bezpiecznie. Obecność leczy ”.