Prohibicja była pierwszą wojną Ameryki o narkotyki

Polityka

Prohibicja była pierwszą wojną Ameryki o narkotyki

Bez klasy to ciekawa kolumna pisarza i radykalnego organizatora Kim Kelly, która łączy walki robotników i obecny stan amerykańskiego ruchu robotniczego z jego historyczną - a czasem zakrwawioną - przeszłością. W tym tygodniu upamiętnia 100. rocznicę wejścia w życie prohibicji.

17 stycznia 2020 r
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest
ullstein bild / ullstein bild przez Getty Images
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest

Teraz, gdy rok 2020 jest oficjalnie w pełnym rozkwicie, Lindy Hopping znów pojawiła się w nostalgii za Ryczącymi Dwudziestkami. Lata dwudzieste były dekadą, która wciąż czuje się dobrze pamiętana w amerykańskiej wyobraźni dla krótszych spódniczek, świetnych humorów i gorących jazzowych lizawek, ale to nie wszystko było flapers i ragtime. Dekada obfitowała także w jadowity dżin z wanny, morderczych mafijnych donów i bezlitosny szczur z karabinu Tommy'ego, a także niezliczone walki polityczne i kulturalne, toczące się pod powierzchnią. Mroczny nurt przestępczości, przemocy i nadużyć ze strony rządu leżał u podstaw ery, z których wiele można bezpośrednio przypisać jednemu niezwykle wpływowemu hazardowi federalnemu: 18. poprawce, która zakazała produkcji, sprzedaży i transportu napojów alkoholowych w USA.

Kolejne uchwalenie Ustawy o Krajowej Prohibicji (zwanej dalej „Ustawą Volstead” od jej największej cheerleaderki, przewodniczącej Komisji Sądownictwa Izby Reprezentantów Andrew Volsteada) stanowiło środek do egzekwowania dekretu nowelizacji. Był to efekt ksenofobii, rasizmu, klasycyzmu i ciężkiej moralizacji religijnej, i miał nieproporcjonalny wpływ na biedne społeczności robotnicze. W gruncie rzeczy Prohibicja była pierwszą wojną narkotykową w Ameryce - i jak można było przewidzieć, gdy stała się prawem kraju w 1920 r., Rozpętało się piekło.

W tym czasie Stany Zjednoczone były pozytywnie zalane alkoholem i trwały od najwcześniejszych dni kolonialnych; do 1830 r. przeciętny Amerykanin w wieku powyżej 15 lat spożywał rocznie prawie siedem galonów czystego alkoholu. Zakaz był wynikiem dziesięcioleci lobbingu na rzecz ruchu umiarkowania, który postrzegał alkohol jako zło i starał się go wyeliminować z USA. Mocno religijni, zwolennicy umiarkowania walczyli od początku 1800 roku o zakaz picia alkoholu, ale nie odnieśli sukcesu. na skalę krajową, dopóki nie zawarli sojuszu z innymi grupami reformistycznymi, szczególnie z powstającym ruchem sufrażystów.

Wiele wczesnych feministek, takich jak Susan B. Anthony, Amelia Bloomer i Elizabeth Cady Stanton, podjęło sprawę prohibicji, łącząc kampanię zakazującą spożywania alkoholu z własną walką o prawa (białych) kobiet. Z powodzeniem ukształtowali umiarkowanie jako kwestię kobiecą, powołując się na spustoszenie, jakie pijani, rozrzutni mężowie wyrządzają swoim niewinnym żonom i dzieciom. Dla nich rów alkoholowy był sposobem na ochronę świętości domu protestanckiego. Te kobiety również nie bały się bezpośredniego działania; Fanatyczna Carrie Nation zasłynęła z nawyku szturmowania saloonów i rozbijania stawów siekierą. Abolicjoniści, tacy jak Frederick Douglass, również weszli na pokład. W 1845 r. Zacytowano go: „gdybyśmy tylko mogli uczynić świat trzeźwym, nie mielibyśmy niewolnictwa”, ponieważ jego zdaniem „wszystkie wielkie reformy idą w parze”.

W latach 90. XIX wieku Amerykanie wciąż się skubali - ale dzięki wzrostowi imigracji wzrosło zapasy piwa, napełnione falami niemieckich imigrantów, którzy przybyli z wiedzą na temat parzenia własnego „płynnego chleba”. Do Niemiec dołączyli Irlandczycy, Skandynawowie i Europejczycy z Europy Wschodniej, którzy szczycili się własną silną kulturą picia, i, ku ogromnemu rozczarowaniu zwolenników umiarkowania, salony zaczęły pojawiać się wszędzie i stały się ważną częścią społeczności . Browary w przeważającej części kierowane przez Niemców stały się wielkim biznesem i wykorzystały swoje głębokie kieszenie, by natłuścić dłonie polityków i zdobyć władzę polityczną. Na początku XX wieku stało się to niemal niezbędne, ponieważ potężna nowa grupa nacisku politycznego, Liga Anty-Saloon (ASL), zaczęła zyskiwać na popularności, a społeczeństwo zaczęło poważniej traktować ruch umiarkowania.

Sam ruch składał się z wielu frakcji, z których każda przemycała własny program pod wielkim namiotem umiarkowania. Byli sufrażyści, postępowcy i populiści; byli tubylcy, których zapał przeciwko alkoholowi wyrażał się w nastrojach antysemickich, antykatolickich i antyimigranckich; a potem byli rasiści, którzy uznali, że „zbyt niebezpieczne” dla Czarnych jest dostęp do alkoholu (jak również wszelkich innych podstawowych praw). Ich bigoteria często łączyła się z antysemityzmem, ponieważ wiele salonów było własnością Żydów i uważano je za odpowiedzialne za rzekome złe zachowanie ich czarnych patronów.

śliczne duże torby na książki
Reklama

Ewangelicy, proto-feministki, Ku Klux Klan i Przemysłowi Robotnicy Świata (którzy w tym czasie uważali alkohol za kapitalistyczne narzędzie uciskania klasy robotniczej) byli po tej samej stronie. To była niespokojna koalicja, ale tymczasowo skuteczna, wzmocniona laserem ASL. W przeciwieństwie do poprzednich organizacji temperamentnych, ASL unikała innych postępowych kwestii na rzecz świętego Graala: zakaz wszelkimi niezbędnymi środkami. Przy wsparciu ASL, Wayne Wheeler, krzyżak temperamentny, chłopak z Ohio, który stał się potężnym lobbystą, lobbystą, powoli przejął kontrolę nad legislaturą stanu Ohio. W 1913 r. Zwrócił uwagę na scenę narodową.

Cztery lata później, po zalaniu sceny politycznej ASL milionami dolarów w kampanii pieniężnej, reklamie i silnej perswazji, Kongres uchwalił 18. poprawkę. Nadal wymagała ratyfikacji przez co najmniej 36 stanów, aby stać się prawem nieco ponad rok później, w 1919 r., Ale proces ten zadziałał zaskakująco szybko. W 1917 r. I wojna światowa wciąż szalała, a nastroje antyniemieckie rosły w Stanach Zjednoczonych; znaczna część browaru nadal była własnością Niemiec, a ksenofobia wygrała bitwę o piwo. 17 stycznia 1920 r., Po tym, jak Kongres zastąpił weto Prezydenta Woodrowa Wilsona, Prohibicja oficjalnie weszła w życie.

Nie oznaczało to jednak, że cały alkohol magicznie zniknął. Było kilka wyjątków od prawa, od religijnego (wino sakramentalne) do medycznego (leki patentowe). Luki te zostały szybko wykorzystane przez przedsiębiorczych przedsiębiorców, takich jak szarlatani lekarze, którzy przepisywali whisky, aby wyleczyć wszelkiego rodzaju dolegliwości, lub 600 rabinów z Nowego Jorku, którzy zostali przyłapani na sprzedawaniu zborom „wina religijnego”. Egzekwowanie prawa może być również niezwykle luźne, szczególnie w dużych miastach, w miastach w pobliżu granicy z Kanadą lub oceanem (jak Atlantic City, New Jersey) oraz w miejscach, w których nawet politycy i policja nie byli wielkimi fanami z ol 'Volstead. Według utworu w Smithsonian magazyn autorstwa Ostatnie wezwanie: Powstanie i upadek prohibicji autor Daniel Okrent: „W Detroit, dziennikarz powiedział:„ Absolutnie niemożliwe było dostać się na drinka ... chyba że przeszedłeś co najmniej dziesięć stóp i powiedziałeś zajętemu barmanowi, czego chcesz, głosem wystarczająco głośnym, aby usłyszał cię powyżej wrzawa „.” Właśnie tam weszły te błyszczące, kopiące Charleston wypowiedzi z epoki jazzu. Dla tych, którzy mogli sobie na to pozwolić, mieli solidne powiązania z uczynnym bootleggerem lub byli zachwyceni potencjalnym niebezpieczeństwem napaści na policję, Prohibicja była piłką. Do 1930 r. W samym Nowym Jorku było około 30 000 specjałów, w których koktajle - pierwotnie zaprojektowane w celu zamaskowania gorzkiego smaku taniego alkoholu - były płynne i, szokująco jak na razie, mężczyźni i kobiety mieszali się swobodnie.

Ci unikacze reguł byli drobniakami w porównaniu do prawdziwych władców Prohibicji - bootlegerów, rumrunnerów (którzy nielegalnie sprowadzali rum z narodów karaibskich), przemytników i gangsterów, którzy sprawdzali strzały i utrzymywali bary w interesach. Wzrost przestępczości zorganizowanej w USA jest uważany za bezpośredni skutek Prohibicji, ale wpływy mafii pozostały znacznie dłużej niż prawo, które napędzało jej wznoszenie. Popkultura obfituje w romantyczne portrety gangsterów z lat dwudziestych i ich strzelców (HBO) Zakazane imperium jest szczególnie dobrze wykonanym przykładem). W rzeczywistości sama era była krwawa i brutalna, zdominowana przez postacie większe niż życie, takie jak Al Capone, George Remus, Lucky Luciano i Meyer Lansky, którzy budowali gigantyczne fortuny, sprzedając niskiej jakości alkohol bootlegowy, podczas gdy otaczali się sympatycznymi politykami i likwidacja konkurencji.

Kylie w czerwonej sukience
Reklama

Dla tych, którzy nie mogłem stać na wysokie ceny likierów kontrolowanych przez tłum, ale nadal chcieli się pić lub byli uzależnieni od alkoholu, Prohibicja wcale nie była świetną zabawą. Dla niektórych było to wręcz śmiertelnie niebezpieczne. Oprócz innych wyodrębnień, ustawa Volstead dopuszczała produkcję denaturowanego alkoholu (tj. Etanolu), który zawiera szkodliwe dodatki, w tym metanol, i jest bezpieczny tylko do zastosowań przemysłowych. Proces redestylacji alkoholu przemysłowego przez motłoch był najważniejszym krokiem w ich działalności, ponieważ sam denaturowany alkohol jest strasznie toksyczny. Ale ci, którzy nie mogli sobie pozwolić na ładniejsze mieszanki, po prostu i tak wypili. Rząd, sfrustrowany obejściem gangsterów, celowo dodał do produktu trucizny takie jak nafta, benzyna, benzen, kwas karbolowy i chloroform. W 1926 r. 400 nowojorczyków zmarło z powodu picia denaturowanego alkoholu Podręcznik truciciela autor Deborah Blum; w 1927 r. liczba ta wynosiła 700. Blum napisał w Slate nieproporcjonalnie poszkodowanym, ponieważ, jak zauważył miejski lekarz, bogaci mogli sobie pozwolić na „kosztowną ochronę”.

Według Bluma program zatrucia rządu federalnego trwał aż do uchylenia 18. poprawki w 1933 r. nie wiadomo, ile osób zmarło w wyniku tego.

Dla bogatych było tak, jakby prohibicja nigdy się nie wydarzyła. W ten sam sposób, w jaki bogaty człowiek ma dzisiaj dostęp do opieki aborcyjnej, kupuje narkotyki lub łatwiej wychodzi z zarzutów kryminalnych, w latach dwudziestych bogaci mogli dostać drinka, kiedy tylko chcieli, czy to na zapleczu eleganckiego hotelu, czy na fantazyjnej imprezie obiadowej. Podczas gdy biedni i ludzie z klasy robotniczej zostali otryci za zbrodnię polegającą na pragnieniu odrobiny przyjemności, elity trzymały szampańskie tosty w zaciszu swoich rezydencji. Brzmi znajomo?

Po 13 pełnych, ostatecznie bezowocnych latach, w czasie wielkiego kryzysu, Prohibicja została ostatecznie uchylona poprzez 21. poprawkę. Jego dziedzictwo żyje w suchych hrabstwach bezalkoholowych i w wielu stanach, w których wciąż obowiązują „Niebieskie prawa” dotyczące książek, które uniemożliwiają ludziom kupowanie alkoholu w niedziele, oraz w toczącej się debacie na temat legalizacji marihuany (substancji prawdopodobnie mniej niebezpiecznej niż alkohol i Zdecydowanie bezpieczniejszy niż denaturowany alkohol). Ale większość kaca kraju związanego z prohibicją została przyćmiona przez katastrofalne, rasistowskie, klasowe wojny późniejszych administracji o narkotyki. Cele przeniosły się z whisky do krakowania kokainy na konopie indyjskie, ale podstawowa intencja pozostaje taka sama: pilnowanie biednych i ciał robotniczych w imię prawa, porządku i moralności, jednocześnie pozwalając uprzywilejowanej klasie pozwolić sobie na to, co im się podoba.

Zawsze były dwie Ameryki - jedna powyżej, jedna poniżej - a niższa klasa, którą kiedyś opisywał słynny organizator pracy Eugene V. Debs (sam zagorzały przeciwnik prohibicji), zawsze ponosił ciężar tej niesprawiedliwości. Sto lat po tym, jak rząd po raz pierwszy zakręcił krany, należy to koniecznie zapewnić te Lata dwudzieste ryczą z innego powodu: dla sprawiedliwości, pokoju i wyzwolenia. Ja, na przykład, piłbym do tego.

Chcesz więcej od Teen Vogue? Sprawdź to:Gdzie demokratyczni kandydaci na prezydenta 2020 stoją na temat polityki dotyczącej marihuany