Noname walczy o ocalenie czarnych przestrzeni intelektualnych

Kultura

Noname walczy o ocalenie czarnych przestrzeni intelektualnych

Raper założył hashtag, aby zachęcić ludzi do wycofania się z korporacji.

17 stycznia 2020 r
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest

W tym artykule pisarz Tayo Bero wyjaśnia znaczenie klubu książkowego Noname i kampanii w mediach społecznościowych, aby zachęcić ludzi do rezygnacji z wielkiego biznesu.

Buty ocasio cortez

W miniony weekend młodzi ludzie w Ameryce otrzymali swoją kartę biblioteczną, wielu po raz pierwszy, dzięki wyzwaniu wydanemu przez rapera Noname. Wydarzenie to nazywało się Dzień rejestracji karty bibliotecznej (np. #FuckAmazonDay w mediach społecznościowych) i poprosiło ludzi, aby 11 stycznia przyszli do swoich lokalnych bibliotek i zarejestrowali się na kartę biblioteczną.

W pełni zorganizowany i udokumentowany online Dzień rejestracji karty bibliotecznej był odpowiedzią na rozprzestrzenianie się księgarń internetowych oraz korporacji takich jak Amazon, które, jak zauważa Noname, odegrały istotną rolę w zmniejszeniu patronatu w księgarniach i bibliotekach w całym kraju.

„Dzień rejestracji karty bibliotecznej jest w zasadzie„ dla ciebie ”dla dużych korporacji, które sprywatyzowały sposób, w jaki konsumujemy towary i usługi”, powiedziała w wywiadzie dla NPR o inicjatywie.

Badania przeprowadzone w ciągu ostatnich kilku lat wykazały, że biblioteki (szczególnie na kampusach uniwersyteckich) gwałtownie spadają, a duże księgarnie również zamykają drzwi i zamykają okna.

W ubiegłym roku Biblioteka Publiczna w San Diego zdecydowała się na zniesienie późnych opłat, zdając sobie sprawę z tego, ile osób było z ich powodu trzymanych poza bibliotekami. Lokalne badanie wykazało później, że prawie połowa patronów biblioteki, których konta zostały zablokowane z powodu opóźnionych opłat, pochodziła z dwóch najbiedniejszych dzielnic miasta. Stowarzyszenie American Library Association nawet uznaje te kary za „formę nierówności społecznej”.

Ogólnie rzecz biorąc, ludzie nie są (iw wielu przypadkach nie mogą) korzystać z bibliotek i uzyskiwać dostępu do książek tak, jak kiedyś.

Taylor i Justin

Dodatkową pilną inicjatywą Noname jest fakt, że wiele mniejszych, niezależnych księgarń, które znikają, kiedyś służyło jako miejsce spotkań czarnych intelektualistów i twórców zmian w kluczowych momentach historii. Kilka niezależnych księgarń należących do Czarnych powstało w erze Praw Obywatelskich i trwało w latach 70. i 80. XX wieku jako bezpieczna przestrzeń dla liderów myśli Czarnych, feministek, działaczek queer i wszystkich innych, którzy chcą zrozumieć rozmowę o Czarnych lub ich zmianę.

Te księgarnie były tak potężne i skuteczne w dążeniu do zbliżenia Czarnych, że FBI zaczęło atakować ich w latach 60., nazywając ich „punktami propagandowymi dla publikacji rewolucyjnych i nienawidzących oraz ośrodkami kultury dla ekstremizmu”.

Będąc córką niezależnego właściciela księgarni, Noname (ur. Fatimah Warner) z pierwszej ręki zobaczyła zarówno znaczenie tych przestrzeni, jak i ich upadek, który wpłynął na zdolność afrykańskich Afrykanów do spotykania się i angażowania. Powiedziała, że ​​własny sklep matki w Chicago musiał zostać zamknięty po 20 latach „z powodu Amazon” NPR.

Po części dlatego stworzyła Noname Book Club, przestrzeń dla młodych ludzi, by mogli oglądać dzieła ludzi kolorowych. Każdego miesiąca klub wybiera dwie książki napisane przez kolorowych autorów do przeczytania przez członków. Organizują również bezpłatne spotkania osobiste w celu omówienia wyboru miesiąca „w bezpiecznym i wspierającym środowisku”.

Ale nie chodzi tylko o fizyczne pójście do biblioteki, a nawet o to, jak otrzymujemy nasze książki. W ramach objaśnienia Noname wezwał również obserwujących do całkowitego zerwania więzi z Amazonem, w tym do zakończenia subskrypcji.

dlaczego Woojin zostawił zbłąkane dzieci

„Stworzyli model konsumencki, który jest niezwykle uzależniający i usuwa ludzkie współczucie. Nie myślimy o pracownikach, którzy są niedopłacani i wykorzystywani. Chcemy tylko naszej dostawy następnego dnia - napisał raper w poście na Twitterze.

Reklama

W ciągu ostatnich kilku lat wiele doniesiono o warunkach pracy w obiektach Amazon, z których wielu jest wypełnionych pracownikami ze społeczności kolorowych. Wielu uważa, że ​​zawrotna prędkość usług Amazon (i późniejsza ogromna globalna ekspansja firmy) wiąże się z kosztami ludzkimi, przez co magazyny stają się centralną przyczyną szkód.

Raport z 2018 r. Autorstwa Atlantycki a Centrum Raportowania Śledczego znalazło wewnętrzne zapisy dotyczące obrażeń w 23 placówkach Amazon w USA. Raport ten ujawnił, że wskaźnik poważnych obrażeń w Amazon był ponad dwa razy wyższy od średniej krajowej dla branży magazynowej. Amazon miał w tym roku 9,6 poważnych obrażeń na 100 pełnoetatowych pracowników, w porównaniu ze średnią w branży wynoszącą 4. A jako drugi największy prywatny pracodawca w kraju, liczby te są nie tylko ponure, ale przerażające.

Ruchy takie jak Dzień rejestracji karty bibliotecznej podkreślają rolę, jaką możemy odegrać jako konsumenci w zmianie tej kultury, jednocześnie podkreślając znaczenie wspierania lokalnych firm i instytucji, które sprzyjają zaangażowaniu.

Ruch organizacji noname w celu wspierania bibliotek i lokalnych księgarń ma kluczowe znaczenie, ponieważ żyje na styku wielu problemów dotykających najbardziej wrażliwe społeczności: dostęp, konsumpcję i prawa pracownicze. #FuckAmazonDay zachęciło wielu ludzi do odmiennego myślenia nie tylko o tym, co konsumujemy, ale o tym, jak to robimy, a ostatecznie o tym, kto ponosi koszty naszego „rozwoju społecznego”.

Pod wieloma względami inicjatywy takie jak Dzień rejestracji karty bibliotecznej i Klub książkowy Noname mają zasadnicze znaczenie dla przetrwania czarnych przestrzeni intelektualnych. Pomagają ożywić współdzielone teksty, tworząc Czarnym ludziom bezpieczną przestrzeń do doświadczania tych dzieł w otoczeniu innych takich jak oni.