Crackdown w sprawie unikania taryf w Nowym Jorku to Wojna z biednymi

Polityka

Crackdown w sprawie unikania taryf w Nowym Jorku to Wojna z biednymi

Ten argument dowodzi, że kosztowna kampania MTA mająca na celu wyśledzenie ludzi, którzy skaczą do bramek metra, zaszkodzi przede wszystkim biednym nowojorczykom koloru.

25 grudnia 2019 r
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest
Agencja Anadolu
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest

Zaczęło się jak każdy inny dzień powszedni. Poszedłem do stacji metra Utica na Brooklynie, z bajglem w ręku, w myślach przeglądając moją listę rzeczy do zrobienia. Gdy zbliżyłem się do bramki, zobaczyłem gliniarza zaczepiającego młodego, preteen boya, który skoczył z bramki i popchnął go w kierunku ściany. To na krótko zablokowało moją ścieżkę, zmuszając mnie do bycia świadkiem przerażającego incydentu z bliska. Gdy grzebałem w telefonie, żeby uchwycić chwilę, ludzie wokół mnie przepychali się i pchali, by dostać się do pociągów, które zabierają ich do swoich zwykłych 9-5. Byłem odrętwiały z szoku i czułem się bezradny, aby cokolwiek zrobić, przechodząc przez bramki, nie widząc, jak rozwiązał się incydent. To nie był pierwszy raz, gdy byłem świadkiem, jak policjanci pobudzają młodą osobę w kolorze za próbę pominięcia taryfy. Ale wielu ubogich pracujących w Nowym Jorku ma kilka innych opcji, więc nadal ryzykują.



trendy mody młodzieżowej 2019

W ostatnich latach rowerzyści z Nowego Jorku wielokrotnie widzieli ceny tranzytu bez zauważalnej redukcji awarii metra i późniejszych opóźnień. Zastanawiałem się, czy jakieś rzeczywiste wydatki były przeznaczone na naprawę problemów z tranzytem, ​​a jeśli nie, gdzie są wydawane nasze pieniądze? Częściowo zmierza do rozwiązania problemu unikania opłat. Według New York Daily News, Metropolitan Transit Authority (MTA) wydał około 60 000 USD na drukowanie reklam na kontrowersyjną kampanię reklamową zachęcającą ludzi do płacenia za przejazdy oraz ogromną kwotę 249 milionów USD w ciągu czterech lat na zatrudnienie 500 nowych policjantów tranzytowych. Według Gothamist dodatkowa policja ma zaoszczędzić jedynie 200 milionów dolarów na unikaniu opłat. To w czasie, gdy opublikowany w lipcu wstępny plan budżetu MTA na 2020 r. Wskazał, że skumulowany deficyt może wzrosnąć do 443 mld USD do 2023 r., Jak donosi Crain's New York Business. Gubernator Andrew Cuomo i plan MTA przewidują, że dodatkowa policja zajmie się problemami „bezdomności” i „jakości życia”. We wrześniowym raporcie Gothamist na temat danych MTA stwierdzono, że skargi klientów dotyczące incydentów bezdomnych zajmują dziewiąte miejsce (z 2%) spośród 10 najważniejszych problemów, w porównaniu z głównym problemem: problemy z obsługą w czasie rzeczywistym (62%).

Teen Vogue skontaktował się z MTA i NYPD w celu uzyskania komentarza.

Badania pokazują, że mobilność geograficzna jest powiązana z mobilnością ekonomiczną. Badanie z 2014 r. Przeprowadzone przez Rudin Center for Transportation w Wagner School w NYU wykazało, że wyższe stopy bezrobocia i niższe dochody są związane ze słabym dostępem do transportu publicznego w Nowym Jorku. Zamiast zająć się podstawowymi kwestiami związanymi z tranzytem, ​​miasto i państwo, poprzez wzmożone działania policyjne, wydają się wypowiedzieć wojnę biednym społecznościom wymuszonym przez grzywny i aresztowania.

Marshmello Shawn Mendes

Powszechne są historie brutalnych aresztowań nielicencjonowanych sprzedawców metra i nastolatków. Karanie biednych, głównie czarnych i brązowych ludzi nie jest w żadnym wypadku problemem Brooklynu lub Nowego Jorku. Podwyżki cen transportu publicznego i zwiększone egzekwowanie prawa przez policję w obszarach metra, takich jak Seattle i San Francisco, nękają gospodarstwa domowe o niskich dochodach. Podnosi także większy problem miast polegających na karach grzywny jako wygodnym, rosnącym źródle dochodów. W Nowym Jorku kara za uniknięcie metra 2,75 USD wynosi 100 USD. Biedny człowiek, który nie może sobie pozwolić na opłatę, z pewnością nie może sobie pozwolić na tę grzywnę, a brak zapłaty naraża ją na ewentualne wykroczenia i występowanie sądowe - co z kolei może skutkować utratą dziennego wynagrodzenia. Miasta takie jak Seattle oferują bilety ulgowe dla osób mieszkających na poziomie 200% lub niższym niż federalne wytyczne dotyczące ubóstwa. Chociaż w Nowym Jorku obowiązuje program Fair Fares NYC, który oferuje bilety tranzytowe za pół ceny dla osób poniżej granicy ubóstwa, które spełniają określone warunki, zgodnie z artykułem Gothamist z czerwca, obsługuje on tylko 130 000 z 750 000 mieszkańców miasta mieszkających w lub poniżej granicy ubóstwa. A od czerwca zapisało się tylko 6000 osób, które się kwalifikują. Po zakończeniu ostatniej rundy domagania się mediów społecznościowych moi sąsiedzi na Brooklynie i inni ludzie z klasy robotniczej będą nadal walczyć o dojazd do pracy. Nawet gdy organizujemy i agitujemy za znaczącymi działaniami naszych rządów - miasta, stanu i federacji - biedni pracujący nie mogą się doczekać. Więc musimy działać teraz.

Kampania Swipe It Forward jest jednym z takich narzędzi oporu i mechanizmu bezpieczeństwa dla biednych. Podczas gdy są grzywny za poproszenie o jeden, legalne jest oferowanie machnięcia komuś kartą MetroCard podczas wychodzenia. Kiedy kogoś wrzucisz, możesz uratować go przed zapłaceniem wysokiej grzywny, nocy w więzieniu, aktami lub potencjalnie szkodliwą interakcją z funkcjonariuszem policji.

Dopóki wszyscy nie wymyślimy i nie wprowadzimy kompleksowego rozwiązania, pozostali nowojorczycy i ja będziemy nadal przesuwać do przodu jako jeden mały krok w kierunku rozwiązania problemu ubóstwa.

Troian Bellisario i Patrick J. Adam

Chcesz więcej od Teen Vogue? Sprawdź to: Nastolatka z Brooklynu Anaila Muhammad planuje pozwać MTA po tym, jak mówi, że został zablokowany przez jednego z jej pracowników