Naturalizowani obywatele tacy jak moja matka żyją teraz w strachu przed cofnięciem statusu

Polityka

Naturalizowani obywatele tacy jak moja matka żyją teraz w strachu przed cofnięciem statusu

W tym artykule pisarka Zoe Samudzi wyjaśnia, co tak naprawdę oznacza „obywatelstwo” w Stanach Zjednoczonych, o czym opowiadają imigranci jej matki.

15 stycznia 2019 r
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest
Justin Sullivan / Getty Images
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest

Kiedy byłem dzieckiem, nie chciałem nic więcej niż psa. Ale moja matka nienawidziła psów i do końca dorosłego nie rozumiałam, dlaczego.

W 2017 r. Wysłałem jej artykuł o tym, jak rodzinie Maryland przyznano ponad milion dolarów po tym, jak ich pies został zabity przez funkcjonariusza policji, i w końcu poznałem prawdę - powiedziała mi, że nie lubi psów, ponieważ przypominały jej, jak rdzenni mieszkańcy Zimbabwe byli leczeni przez białych ludzi w Rodezji. Przypomniała sobie scenę z dzieciństwa: w deszczu pies jechał wewnątrz ciężarówki prowadzonej przez białego mężczyznę, a czarny robotnik był przemoczony na łóżku ciężarówki. Tak więc wiadomość w Stanach Zjednoczonych była dla niej przykładem tego, jak biali Amerykanie podobnie dbają o psy bardziej niż Czarni. Psy po prostu wydobyły dla niej zbyt wiele złych wspomnień.

Zostałem wychowany zgodnie z wrażliwością imigrantów; pragnienia i lęki kobiety urodzonej w kolonii brytyjskiej w Afryce, która była świadkiem jej transformacji z dyktatury kolonialnej białej mniejszości w dyktaturę po odzyskaniu niepodległości przez partię rewolucyjną. Okropności osadniczej kolonialnej Rodezji podążyły za moją matką do Stanów Zjednoczonych (kolejna kolonia osadnicza w 1982 r., Kiedy się tam przeprowadziła, cztery lata przed narodzinami mojego brata i dziesięć lat przed moimi.

Przypomnienia kolonializmu, który znała w Afryce, były również powszechne w Stanach Zjednoczonych.

17 czerwca 2015 r. Dylann Roof wszedł do kościoła episkopalnego Emanuela African Methodist Church w Charleston w Południowej Karolinie i zamordował dziewięciu Czarnych. Na jednym ze zdjęć znajdujących się w jego mediach społecznościowych, przymocowanych do kurtki, widniały pinezki flag Związku Południowej Afryki, brutalnie rasistowskiego państwa apartheidu oraz Rodezji mojej matki, której politykę państwa kształtował również biały etno-nacjonalista pragnienia i ucisk ludów tubylczych. (Warto zrozumieć, że wielu amerykańskich białych nacjonalistów, takich jak Roof, którego własna strona internetowa nazywała się „The Last Rhodesian”, jest nostalgicznie nastawiona do Rodezji z powodu jej pro-białej polityki rasowej.)

Wybory prezydenta Donalda Trumpa w 2016 r. Wywołały traumatyczne wspomnienia mojej matki: jego retoryka przywołała polityczne podobieństwo Iana Smitha, przywódcy konserwatywnej partii białej mniejszości od 1964 do 1979 r. I premiera Rodezji w dzieciństwie mojej matki. Pozorne aspiracje dyktatorskie Trumpa i rosnące tendencje autorytarne, w tym to, co wielu postrzegało jako jego wyraźne ożywienie dla imigrantów i osób niebiańskich, niepokoiło ją z powodu jej tożsamości imigranckiej, ale także dlatego, że nigdy nie zamierzała pozostać w USA.

Moja matka przyjechała do tego kraju, aby pracować i dalej się kształcić, i planowała później wrócić do domu, do kraju, który stał się Zimbabwe po odzyskaniu niepodległości w 1980 roku. Ale, jak w przypadku wielu historii o imigrantach, życie niespodziewanie się zmienia. Poślubiła mojego ojca w 1985 roku, a mój starszy brat urodził się w następnym roku. W końcu ona i mój ojciec stali się obywatelami, co stanowi głęboką ulgę i ostateczne zwycięstwo dla każdego, kto szuka stałego osiedlenia w kraju innym niż miejsce urodzenia.

Zapewne moi rodzice mają historię sukcesu imigrantów, którą jakaś szanowana organizacja podkreśliłaby w kampanii o tym, jak imigranci „poprawiają Stany Zjednoczone”. Oboje mają doktoraty, ciężko pracowali, aby cieszyć się życiem w klasie średniej, i wysłali dwoje dzieci na studia. Próbowałem zapewnić mamę o jej względnym bezpieczeństwie. Ale nie chodzi tylko o to, gdzie imigranci pasują do klasycystycznej hierarchii, która uszeregowuje ich postrzeganą wartość i wartość na podstawie ich wkładu (właśnie tę hierarchię, którą utrwalałem, aby uspokoić jej zmartwienia); problemem jest raczej system wymuszonego imperializmu granicznego, który definiuje jednostkę jako „legalną” lub „nielegalną”, oraz globalne struktury imperializmu i kapitalizmu rasowego, które popychają jednostki i rodziny do emigracji.

Reklama

Być może z powodu tego, jak retoryka poparcia dla imigracji obraca się wokół włączenia państwa w desperację, chcąc pozostać w tym kraju, Amerykanie rozumieją, jak często imigranci wolą pozostać w swoich krajach pochodzenia, ale są zmuszeni do opuszczenia z niezliczonych powodów.

Obywatelstwo amerykańskie, w wielu naszych wyobrażeniach, jest zarówno nagrodą, jak i korektorem. Ci, którzy go otrzymują, są nagradzani, gdy konsekwentnie wykazują chęć pozostania w tym kraju i okazują się godni pozostania. Niestety, dowodem tym mogą być po prostu zasoby finansowe, zrozumienie prawne (lub wsparcie) i wytrzymałość, aby przetrwać często przedłużający się proces zostania obywatelem.

Teoretycznie obywatelstwo daje ci pozory równości w świetle prawa: masz konstytucyjną ochronę i przywileje, do których mają prawo tylko obywatele tego kraju. Zostałeś wprowadzony do owczarni ze statusu obcego lub „innego” i zasłużyłeś na swoje prawo do pozostania w oparciu o twoją godność i właściwe przestrzeganie protokołu i biurokracji. W końcu według amerykańskich służb celnych i imigracyjnych (UCIS) „jednym z wymogów naturalizacji jest dobry charakter moralny”.

W 2016 r. W USA mieszka nieco ponad 21 milionów naturalizowanych obywateli, których zapewnieniu i bezpieczeństwu zagraża fakt, że teoretycznie obywatelstwo można teoretycznie odebrać. Po flircie z tym pomysłem przez pewien czas UCIS ogłosił w czerwcu 2018 r., Że utworzy biuro denaturalizacji, którego ustalonym celem jest identyfikacja tzw. „Złych” przypadków naturalizacji (tj. Imigrantów, którzy nie powinni byli naturalizować), odebrać obywatelstwo i ostatecznie je wydalić. Celem tego biura byłoby zbadanie oszustw związanych z imigracją, w szczególności skierowanych do osób, które wcześniej zostały odrzucone i sfałszowały nowe tożsamości w celu ponownego złożenia wniosku o obywatelstwo.

Według prawnika, Patricka Weila, rząd USA odnotował ponad 22 000 przypadków denaturalizacji w latach 1907–1973, co czyni je stosunkowo rzadkim. L. Francis Cissna, dyrektor UCIS, powiedział, że to nowe biuro może potencjalnie zidentyfikować „kilka tysięcy przypadków”.

zapach bez zrzutu

Urząd twierdzi, że będzie się koncentrował na „umyślnych aktach oszustwa”, ale nie można nie przejmować się tym, w jaki sposób wszyscy naturalizowani obywatele mogą stać się bezbronni; prezydent wyraził pragnienie, by „legalna” imigracja została zmniejszona o połowę.

Obecny wysiłek denaturalizacji ma historyczny precedens. Ustawa o naturalizacji z 1906 r. Ustanowiła Biuro Imigracji i Naturalizacji, które stworzyło federalne wytyczne dotyczące naturalizowanego obywatelstwa amerykańskiego, w tym wymóg, aby naturalizowani obywatele mogli mówić po angielsku. Upoważniał również pełnomocników do wszczęcia postępowania w sprawie denaturalizacji i unieważnienia „zaświadczenia o obywatelstwie z powodu oszustwa lub z powodu nielegalnego zamówienia takiego zaświadczenia o obywatelstwie”. Jednym z godnych uwagi wysiłków państwa wokół denaturalizacji było poszukiwanie przez rząd nazistowskich zbrodniarzy wojennych. Po II wojnie światowej rząd USA podpisał deklaracje moskiewskie, w których stwierdzono, że nazistowscy zbrodniarze wojenni powinni zostać znalezieni i poddani ekstradycji do państwa, w którym popełnili zbrodnie, a następnie ścigani. Jak opisał Norine M. Winicki w Loyola z Los Angeles International and Comparative Law Review, Act of Displaced Persons Act z 1948 r. Tymczasowo zezwolił na przyjęcie wysiedlonych Europejczyków do Stanów Zjednoczonych, aż do ich wygaśnięcia w 1952 r. Z około 400 000 osób, które przybyły do ​​kraju , około 10 000 było podejrzanych o nazistowskich zbrodniarzy wojennych; w latach 1978–1984 złożono tylko 48 spraw przeciwko tym podejrzanym zbrodniarzom wojennym - 30 było sprawami denaturalizacji, a 18 deportacjami, aw tych przypadkach tylko 21 pozytywnych wyroków (to znaczy przychylnych dla Urzędu Dochodzeń Specjalnych, który badał sprawy i przetworzone polecenia deportacji) zostały przekazane. (Pomimo zakazu nazistowskich naukowców i aktywnych nazistowskich zwolenników prezydenta Harry'ego Trumana z operacji Paperclip, tajnej wojskowej operacji badawczej, w której USA próbowały uzyskać przewagę nad Związkiem Radzieckim w czasie zimnej wojny i rozkwitać wyścig kosmiczny, jak na ironię, część niemieckiego przywiezieni naukowcy byli byli członkami partii nazistowskiej. Dowody obciążające zostały zdezynfekowane lub usunięte z ich akt przez amerykańskich oficerów wywiadu, którzy ominęli instrukcje prezydenta).

Reklama

Innym znaczącym zastosowaniem denaturalizacji, okresu obejmującego niektóre z najbardziej aktywnych rządowych prób denaturalizacji obywateli amerykańskich, był okres Czerwonej Strachu, okres intensywnej i powszechnej promocji lęku przed lewicowcami, zwłaszcza komunistami, który miał miejsce w okresie zimowej wojny senatora Josepha McCarthy'ego (1947–1957). Okres ten oznaczał zmianę w sposobie używania denaturalizacji. Według Stephanie deGooyer pisze w Naród, ustawa o emigracji z 1907 r. poprzednio stosowała klauzule denaturalizacyjne „w celu pozbycia się populacji niektórych niechcianych osób, które były celem ich pochodzenia etnicznego, płci i poglądów politycznych”. W okresie represyjnego antykomunistycznego nadzoru McCarthyist i czystek denaturalizacja była wyraźnie wykorzystywana do deportowania naturalizowanych obywateli oskarżonych o bycie komunistami, Mai Ngai, profesor historii Kolumbii, powiedziała NPR w lipcu 2018 r.

Obecnie polityka ma na celu oczyszczenie populacji „nieuczciwych” obywateli i podważenie samej konstytucji, w szczególności 14. poprawki. W Washington Post op-ed, Michael Anton, były urzędnik ds. bezpieczeństwa narodowego w administracji Trumpa, napisał, że przesłanka obywatelstwa opartego na przyrodzie - obywatelstwa, które uzyskuje się poprzez urodzenie się w Stanach Zjednoczonych lub na dowolnym z ich terytoriów (tj. Puerto Rico, Guam, Mariany Północne i Wyspy Dziewicze Stanów Zjednoczonych) - „absurd”. Jego argument przeciwko obywatelstwu przyrodzonemu opiera się na ideach przedstawionych przez konserwatywnego uczonego konstytucyjnego Edwarda J. Erlera, który uważa, że ​​obywatelstwo przyrodzone opiera się na błędnym odczytaniu i niezrozumieniu tej poprawki. Cytując Erlera i papugując retorykę innych konserwatystów, Anton argumentuje, że obywatelstwo wynikające z urodzenia jest „magnesem” nielegalnej imigracji, powołując się na „hotele macierzyńskie” dla chińskich turystów i szerszą koncepcję tego, co wielu nazywa „kotwicowymi dziećmi”, dzieci urodzonych przez osoby niebędące obywatelami rodzice - dzieci takie jak mój brat i ja, które urodziły się, zanim nasi rodzice zostali obywatelami. Biorąc pod uwagę niesubtelnie ksenofobiczny i uprzedzający ton argumentu Antona oraz oświadczenie prezydenta Trumpa z października 2018 r., Że położy kres urodzeniu się obywatelstwa poprzez zarządzenie wykonawcze, jego determinację do budowy muru na południowej granicy Stanów Zjednoczonych (i chęć zamknięcia części rządu do czasu Demokraci zgadzają się na sfinansowanie tego muru), a na początku ubiegłego roku zniesienie tymczasowego statusu chronionego dla imigrantów z czterech krajów, ten gniew antyimigrancki nie wydaje się dotyczyć białych ludzi. To wyraźnie pokazuje, że sprzeciw Antona wobec obywatelstwa przyrodzonego jest odzwierciedleniem białych nacjonalistów związanych z demografią rasową i malejącą białą większością.

14. poprawka jest poprawką z epoki odbudowy, która została przyjęta w 1868 r. I była następstwem zniesienia niewolnictwa przez 13. poprawkę, które skutecznie unieważniły przełomową decyzję Dreda Scotta. Dred Scott przeciwko Sanford orzekł, w obliczu próby Scotta pozwania swojego mistrza o wolność po tym, jak został zabrany na terytorium Wisconsin, gdzie niewolnictwo było zabronione, że Czarni nie są obywatelami amerykańskimi, a zatem nie mają pozycji w sądzie federalnym. Czternasta poprawka jest szczególnie ważna, ponieważ nie tylko przyznaje prawa obywatelskie wszystkim osobom urodzonym na ziemi amerykańskiej (w tym w momencie jej przejścia, dawniej zniewolonym ludziom), ale także zapewnia wszystkim obywatelom równą ochronę praw, która doprowadził do tego, że poprawka stała się podstawą przełomowych wyzwań w zakresie praw obywatelskich, w tym Roe vs. Wade (prawo do aborcji i prywatności), Reed vs. Reed (dyskryminacja ze względu na płeć) oraz Brown vs. Board of Education (dyskryminacja rasowa).

Podczas gdy obecna debata imigracyjna najbardziej publicznie obraca się wokół migrantów Latinx próbujących przedostać się do USA przez południową granicę, gdzie wysłano ponad 5000 żołnierzy w oczekiwaniu na przybycie dużej grupy migrantów z Ameryki Środkowej, wyzwanie związane z obywatelstwem urodzonym w Ameryce jest zasadniczo zakorzenione w anty-Blackness oraz rasistowska optyka i retoryka „nielegalnej imigracji” przez granicę meksykańską.

Reklama

Czarni imigranci, podobnie jak moi rodzice, są w dużej mierze nieobecni w rozmowie o imigracji. Ale w lipcu 2018 r. Zostali ponownie rzuceni na światło dzienne przez Teresę Patricię Okoumou, naturalizowaną obywatelkę pochodzącą z Republiki Konga, która wspięła się do bazy Statuy Wolności w Dzień Niepodległości, aby protestować przeciwko polityce separacji dzieci, aw grudniu uznany za winnego wkroczenia, zakłócania funkcji agencji rządowej i nieuporządkowanego postępowania. W Nowy Jork Magazyn Shamira Ibraham opisał, jak czarni imigranci „stawiają czoła podwójnemu zagrożeniu stronniczością w systemie wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych oraz okrucieństwem w systemie imigracyjnym i deportacyjnym”. Czarni migranci znoszą typowe w Stanach Zjednoczonych anty-czarne traktowanie, takie jak zatrzymanie i rozbicie, rasistowskie postoje w ruchu drogowym i ogólne profilowanie rasowe, a ich interakcje z organami ścigania stają się bardziej niepewne, jeśli występuje zagrożenie zatrzymania lub deportacji związanej z imigracją . We wspólnym raporcie opublikowanym w 2016 r. Przez NYU Law's Immigrant Rights Clinic i Black Alliance for Just Immigration zauważono, że czarni imigranci są częściej aresztowani za wyroki skazujące za przestępstwa przeciwko imigracji niż ogół populacji imigrantów, a także, że częściej niż imigranci nie z afrykańskiej diaspory, która ma zostać deportowana z powodu wyroków skazujących.

Moja matka musiała zrezygnować z obywatelstwa Zimbabwe, aby zostać Amerykaninem, ponieważ w chwili jej naturalizacji osoba nie mogła posiadać podwójnego obywatelstwa. Powiedziała mi, że kiedy to zrobiła, poczuła się tak, jakby wyrzekała się swojego pierworodztwa i twierdziła, że ​​jest rdzenna. To złamało jej serce, powiedziała. Moja matka została i wychowała mojego brata i mnie w USA, ponieważ miała nadzieję dać nam więcej możliwości niż moglibyśmy mieć w Zimbabwe, a także dlatego, że chciała życia dla swoich dzieci, które nie przypominałyby ograniczeń i upokorzeń, których była świadkiem i których doświadczyła jej własne dzieciństwo. Ale nigdy nie czuła się tu mile widziana i nie sądzi, że kiedykolwiek to zrobi. Chociaż nie może być mowy o „nielegalnej” obecności na ziemi skradzionej jej rdzennym mieszkańcom i chociaż jej „legalnie” zdobyte obywatelstwo amerykańskie powinno zapewnić jej takie same prawa i przywileje jak obywatel urodzony w sposób naturalny, jej niebieski paszport niekoniecznie chroń ją.

Zdobądź Teen Vogue. Zarejestruj się w Teen Vogue cotygodniowy e-mail.

Związane z: Co oznacza azyl i dlaczego ludzie go szukają

Sprawdź to: