Rodzima młodzież potrzebuje bezpiecznych miejsc, szczególnie tych w miastach

Polityka

Rodzima młodzież potrzebuje bezpiecznych miejsc, szczególnie tych w miastach

W tym 19-letnim Anthony Pochel-Tamez, mistrzu zmian w Centre for Native American Youth i współprzewodniczącym Chi-Nations Youth Council w Chicago, wyjaśnia, w jaki sposób jego grupa tworzy bezpieczną przestrzeń dla rdzennej młodzieży.

6 lutego 2019 r
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest
Adam SingsInTheTimber

Rada Młodzieży Chi-Narodów jest dla mnie ważna, ponieważ podkreśla miejskie głosy młodzieży. To jedyne miejsce, w którym czuję, że należę.

Jednym z priorytetów rady jest walka z rasowymi maskotkami i zwalczanie negatywnych stereotypów, które utrwalają. Mieszkając w Chicago, jesteśmy stale bombardowani logo Blackhawks, które reprezentuje profesjonalną drużynę hokeja na lodzie. Jest wielu wielorasowych tubylców, takich jak ja, którzy nie wyglądają na stereotypy, dlatego nasze rodzime tożsamości są często kwestionowane lub odrzucane całkowicie. To doświadczenie wymazuje całą naszą część i psychicznie nas załamuje. W szkole moi koledzy z rady i ja jesteśmy zwykle jedynymi rdzennymi dziećmi w klasie i trudno jest znaleźć bezpieczną przestrzeń dla rdzennej młodzieży. Zdecydowaliśmy, że jako rada będziemy się wzajemnie uczyć o ziemi, na której żyjemy, oraz o lekach i żywności, które są dla nas nadal dostępne. To sprawia, że ​​czujemy się, jakbyśmy nie byli sami, ponieważ ziemia i rośliny są naszymi krewnymi i jesteśmy nimi otoczeni. Życie w ten sposób tworzy pozytywne wyobrażenia tubylców jako współczesnych ludzi żyjących na naszych rodowych ojczyznach zamiast przestarzałych, stereotypowych symboli używanych przez drużyny sportowe.

Izolacja, która może wynikać z bycia miejskim tubylcem, sprawia, że ​​przestrzeń społeczności ma krytyczne znaczenie. W 2010 roku był czas, kiedy nasze centrum społeczności Indian Native, American Indian Center (AIC), miało powiązania z Blackhawks wbrew zbiorowej woli wielu członków społeczności Indian Native. AIC odbyło spotkania na temat ich relacji z Blackhawkami i maskotki, w których uczestniczyli ludzie spoza naszej społeczności w Chicago; odrzucili nasze obawy. Nie rozumieją, jak samotność w szkole lub nękanie na ulicy jest bezpośrednio związane z maskotką - coś, co rodzimej młodzieży w Chicago robić Rozumiesz. (Teen Vogue skontaktował się z American Indian Center (AIC) w Chicago w celu uzyskania komentarza, ale do czasu publikacji nie otrzymał żadnego).

W 2015 r. Chi-Nations poprzysięgło zerwanie więzi z każdym, kto promował negatywne stereotypy tubylcze bezpośrednio lub poprzez stowarzyszenie z organizacjami takimi jak Blackhawks. Oznaczało to podjęcie trudnej decyzji oddalenia się od AIC. W tym roku organizowaliśmy wykłady i protesty w całym mieście oraz braliśmy udział w demonstracjach w całym kraju. Kiedy Blackhawks przynieśli Puchar Stanleya do AIC w październiku 2015 r., Chi-Nations zorganizował pokojowy protest.

Reklama

Niemniej jednak nadal budujemy więzi między społecznościami jako autonomiczna, oddolna rada młodzieżowa. Uprawialiśmy miejscowe rośliny spożywcze i lecznicze w całym mieście i zaczęliśmy współpracować z lokalnymi organizacjami, aby zabezpieczyć kawałek ziemi pod leczniczy rodzimy ogród. Ogród będzie przestrzenią leczniczą dla rdzennych mieszkańców, miejscem uprawy naszej żywności oraz publicznym centrum nauczania i uczenia się. Dzięki temu kawałkowi ziemi mamy nadzieję na ponowne zjednoczenie naszej społeczności w celu leczenia, w tym z AIC. Mamy nadzieję, że wraz ze zmianą przywództwa nasze centrum kultury będzie mogło działać w kierunku przyszłości, która oferuje bezpieczną przestrzeń dla rdzennej młodzieży.

najlepsze produkty do pielęgnacji skóry dla trądziku młodzieńczego

Indywidualnie każdy z członków rady kontynuuje prace. Odkąd zostałem Bohaterem Zmian poprzez Centrum Młodzieży Rodowitych Amerykanów, spotkałem się z moimi wybranymi urzędnikami, aby uzyskać wsparcie dla naszego rodzimego ogrodu i zebrać przestrzeń. Poseł z Chicago, Carlos Ramirez-Rosa z 35. Oddziału, wspiera Chi-Nations w uzyskaniu dzierżawy gruntów przez sponsora społeczności, przy czym rada młodzieży jest stewardami. Współpracuję również z innymi rodzimymi organizacjami w Chicago, które koncentrują się na młodzieży, i kontynuuję swoją pracę jako mentor, nauczyciel, nauczyciel i rzecznik dla rdzennej młodzieży w Chicago. Moja współpracownikka, Naomi Harvey-Turner, idzie do szkoły, aby zostać antropologiem. Winfield Woundedeye, którego uważam za brata, cały czas tańczy w trawie dla swoich ludzi, ponieważ sprawia im to radość. Eli Saldana, mój brat perkusyjny i najbardziej odporna młodzież w naszej społeczności, przeżył przemoc z broni palnej i jest na dobrej drodze do ukończenia szkoły średniej. Mój brat Adrien Pochel uczy się i uczy o rodzinnej ziemi Chicago w szkołach i organizacjach w całym mieście.

Jako przywódca moim zadaniem jest wyróżnić moją młodość i umieścić ją w centrum uwagi, ponieważ gdy jedno z nas odniesie sukces, wszyscy odniesiemy sukces. Bycie rdzennym w miejscu takim jak Chicago może być trudne. Ataki rasistowskich maskotek i próby wymazania kultury rodzimej są ciągłe i zniechęcające. Mam jednak szczęście, że otaczają mnie wspierająca rodzina, silna rodzima społeczność i niesamowici młodzi liderzy, którzy walczą o to, co słuszne i dbają o siebie nawzajem.

Zdobądź Teen Vogue. Zarejestruj się w Teen Vogue cotygodniowy e-mail.

Związane z: Jak opieka zastępcza pozbawiła dzieci z Ameryki Południowej ich własnych kultur

Sprawdź to: