Mój zespół impostera poprawił się po tym, jak poczułem się komfortowo z porażką

Tożsamość

Mój zespół impostera poprawił się po tym, jak poczułem się komfortowo z porażką

Kiedy patrzysz na „awarię” przez inny obiektyw, możesz się wiele nauczyć.

15 stycznia 2020 r
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest

Failing Up to seria o tym, co dzieje się, gdy ponosimy porażkę. W tej chwili jest do kitu, ale nie każda porażka jest złą rzeczą. W tym artykule pisarka Tara Pattilachan bada zespół oszusta.

„... Przedstawiamy Tarę Pattilachan, uczennicę szkoły średniej uznaną w dziedzinie neurologii i literatury! Dziś będzie tutaj, aby porozmawiać o ...

Klaszcze publiczności zapadają w ciszę. Światła przygasają. Z niepokojem chodzę na scenę, w głowie mam myśli. Jednak w tej chwili nie mogę sobie pozwolić na porażkę. Powtórzyłem ten scenariusz ponad 500 razy, recytując go pod prysznicem, w porze lunchu i praktycznie we śnie. W środku wciąż jestem dzieckiem, dzieląc się swoją pasją i studiami dla publiczności podczas klasycznego show-and-tell. Ale przed kamerą i dla wszystkich innych wyglądam profesjonalnie, ubrany w modny garnitur z mikrofonem przymocowanym tuż pod moją brodą. Światła są na mnie. To mój czas, by zabłysnąć.

Moje doświadczenie na TEDxCocoa Beach w marcu 2019 roku było okazją, za którą zawsze będę wdzięczny - było to moje wejście do fascynującego świata wystąpień publicznych na większą skalę, ale co ważniejsze, po raz pierwszy poczułem się jak dziecko . Kiedy ludzie podeszli do mnie po mojej rozmowie, byłem podekscytowany. Ludziom podobało się to, co miałem do powiedzenia, zadawali pytania i chwalili moją ciężką pracę. Sprawili, że poczułem się spełniony. Cały ten moment, nawet miesiąc, był euforycznym sukcesem.

meksykańskie gwiazdy Disneya

Ale nawet z jednym wielkim sukcesem nadal łatwo jest poczuć się porażką.

Przewiń do przodu o kilka miesięcy, a ja jestem studentem. Jestem zanurzony w studiach, wciąż ciężko pracuję, tak jak kiedyś. Nadal byłem tą samą osobą, która wyszła na scenę i pławiła się na pochwałę mojego występu, ale na studiach mój mózg sprawił, że poczułem się jak oszust. Doświadczyłem klasycznego objawu zespołu oszusta.

Według słownika Merriam-Webster syndrom oszusta to psychologiczny wzorzec, gdy jednostka czuje się jak porażka lub wątpi w swoje osiągnięcia, często odczuwając wewnętrzny lęk przed wyrzuceniem go jako oszusta. To nie jest zaburzenie psychiczne, ale fenomen postrzegane nieodpowiedniość. Mimo to może to nadal stanowić poważny problem, ponieważ odczuwa to dużą liczbę studentów, pracujących specjalistów, a nawet ludzi odnoszących sukcesy. W rzeczywistości artykuł w Journal of Behavioural Science, szacuje, że 70% wszystkich ludzi odczuwa te uczucia w pewnym momencie swojego życia.

jak walczyć z lodem

Zespół impostera, początkowo nazywany zjawiskiem impostera, fałszywie przypuszczano, że dotyczy on tylko kobiet, gdy termin ten został ukuty po raz pierwszy. Zjawisko impostera zostało rozpoznane dopiero w ostatnim stuleciu i miało kilka skal - od Skali Zjawiska Clance Imposter (CIP) do Skali Leary Imposter - które próbują ją skwantyfikować, patrząc na wymiary takie jak cykl impostera, konieczność być wyjątkowym lub najlepszym, cechy supermana / superwoman, strach przed porażką, zaprzeczenie zdolności i pochwały, uczucie strachu lub winy z powodu sukcesu, a także testy psychometryczne.

Wierzę, że moje własne doświadczenia wynikają z „potrzeby bycia najlepszym” i lęku przed porażką. Od czasu do czasu wpatruję się w swoją twarz w lustrze, całkowicie niezadowolona i nienawidząca siebie. Potem szybko zapada w pamięć pamięć o moich przeszłych sukcesach i patrzenie na moje obecne odrzucenia i porażki, a następnie uwierzenie, że zawsze byłem porażką. Że miałem szczęście i nic więcej. I może być ciężko. Zespół impostera nie jest żartem - może prowadzić do depresji, niepokoju i innych problemów.

Reklama

Szczególnie jeśli chodzi o studentów, syndrom oszusta staje się coraz bardziej istotny, szczególnie w szkołach, w których konkurencja jest bardzo rygorystyczna. Nawet przed studiami łatwo jest poczuć, że akceptacja uczelni była błędem. Na studiach studenci są umieszczani w obcym środowisku, niezależni i pozostawieni do samodzielnego podejmowania decyzji i wyborów, dobrych lub złych. Wszyscy zaczynają na równych zasadach i wszyscy jesteśmy młodymi dorosłymi. Znalezienie poczucia przynależności do kampusu akademickiego może być trudne, dlatego tak wielu z nas próbuje dowiedzieć się, gdzie stoimy w stosunku do innych studentów.

Porównywanie siebie z innymi jest jedną z najgorszych rzeczy w życiu i głównym orędownikiem zespołu oszusta. Samo porównanie nie musi być zazdrością, ale może obniżyć poczucie własnej wartości. Może to być tak proste, jak porównywanie harmonogramów zajęć lub zaliczeń w semestrze lub poczucie, że są nieodpowiednie w porównaniu z innymi kolegami z klasy. W społeczeństwie, które gloryfikuje napięte harmonogramy i brak snu po przepracowaniu, może to być toksyczna mentalność. W wielu konkurencyjnych środowiskach akademickich porównywanie jest nawet znormalizowane i zachęcane, co jest demoralizujące dla małych dzieci. Jest wielu studentów, którzy odnieśli sukces w sławie i w Internecie, i łatwo jest poczuć się słabszym i zignorować swoje mocne strony i osiągnięcia w tym procesie. Zapominamy, pośród naszych obsesji, że życie nie jest konkurencją.

Ale co, jeśli te rzeczy, które postrzegamy jako niepowodzenia - uzyskanie gorszej oceny niż kolega z klasy, obrzucanie przemową na scenie - nie byłyby ustawione jako złe rzeczy? Co jeśli nie mierzymy własnej wartości naszymi osiągnięciami akademickimi lub zawodowymi?

Właśnie tam moje doświadczenie TEDx może służyć jako analogia - w kamerze (na powierzchni) wszystko może wyglądać fantastycznie i łatwo, ale poza kamerą (w środku) są awarie oprócz awarii. Za każdym sukcesem kryje się stos porażek, a większość z nas decyduje się ukryć nasze porażki i zmagania zamiast je przyjąć. Są nieprzespane noce. Leniwe poranki. Dni nienawiści. Samotne wieczory. Na pozór wszystko wydaje się w porządku.

Prowadzi to do fałszywej prawdy, pojawienia się profesjonalnej doskonałości, co, szczerze mówiąc, jest niemożliwe.

co się stanie, gdy złamiesz błony dziewiczej

Wyświadczę nam wszystkim przysługę i podzielę się niektórymi z moich niepowodzeń w usuwaniu tej „prawdy”. Na przykład, otrzymałem ponad 100 odrzuceń poszukujących możliwości badań i staży, kolejne 100 zaprzeczeń w formie konkursów poetyckich i pisarskich, i wiele więcej. Zawodzę każdego dnia mojego życia. Dla mnie to jednak postęp. W pewnym sensie prawie się cieszę, że tyle razy zawiodłem. Za każdym razem jest to otwieracz do oczu. Chodzi o to, by próbować, nie poddawać się i nadal być całością.

Zespół impostera jest jak bitwa między twoją wewnętrzną i zewnętrzną świadomością. Niełatwo jest mówić o tym w obawie, że zabrzmimy egoistycznie lub pośrednio poniżamy innych, gdy jest to tak samo ważne dla wszystkich. Może to szczególnie dotyczyć grup niedostatecznie reprezentowanych w zawodzie, takich jak kobiety w technice lub kolorowe uczennice. Tym, którzy walczą ze stereotypami i normami społecznymi, mówię, że walczcie dalej. Jesteś tak prawdziwy, jak to tylko możliwe, i torujesz drogę przyszłym pokoleniom.