Miałem 21 lat Po raz pierwszy poprosiłem o związanie moich rurek

Tożsamość

Miałem 21 lat Po raz pierwszy poprosiłem o związanie moich rurek

„Odkąd pamiętam, pomysł poczęcia biologicznych dzieci był głęboko niepokojący”.

19 kwietnia 2019 r
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest
Ilustrowany przez Gabriella Cetrulo
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest

Uda przylegając do poliestru mojego krzesła, siedziałem, czekając, aż OB-GYN wejdzie do mojego pokoju egzaminacyjnego, czując się jakoś lepko pomimo podkręconego prądu przemiennego. To było lato w Tennessee i między dwoma koncertami w lokalnej restauracji z grillem a studencką gazetą studencką, w wieku 21 lat, byłem gotów wyrazić słowami coś, co w tym momencie od lat wydawało mi się właściwe - idę poprosić o związanie moich rurek.

Odkąd pamiętam, pomysł poczęcia biologicznych dzieci był głęboko niepokojący. To niechęć, którą można powiedzieć, graniczy z tokofobią, chronologicznym lękiem przed ciążą, który jest w dużej mierze zakorzeniony w fizycznych aspektach tego stanu: w perspektywie czegoś obcego związanego z moimi wnętrznościami, zjadającego je; w rozdarciach, łzach i dosłownych ekskrementach związanych z wydaleniem tego bytu na świat; a przede wszystkim utratą autonomii ciała. Dla wielu kobiet i właścicieli macicy ciąża jest pięknym, głęboko satysfakcjonującym doświadczeniem, pomimo fizycznych poświęceń, a nawet z ich powodu. Jednak wcześnie wiedziałem, że pomimo mojego prawdziwego podziwu dla tych właścicieli łon, nie będę jednym z nich.

Dorastając w katolickim systemie szkolnym w Pasie Biblijnym, wiadomość, którą otrzymałem w czasie ciąży od szkoły podstawowej, była taka, że ​​rodzenie dzieci - jeśli byłem fizycznie zdolny i planowałem pewnego dnia uprawiać (małżeństwo!) Seks - było boskim mandatem, podpisanym , zapieczętowane i dostarczone przez samego Brodatego Nieba. Pamiętam, że kilka razy szpilki anty-wyborowe były przekazywane po klasie, abyśmy mogli przypiąć mundurki szkolne; były złote i wyglądały jak dwie małe stopy, ustawione w kształcie litery V. Powiedziano nam, że te stopy były tej samej wielkości co stopy nienarodzonego dziecka (nigdy nie popełnij błędu nazywając go płodem) po 12 tygodniach ciąży. „Trzy miesiące, a dziecko ma już 10 palców - czy to nie cud”? Pamiętam, jak pytał mój nauczyciel religii.

Nigdy nie uważałem maleńkich metalowych palców za cudowne (był to w końcu początek ludzkiego ciała, o którym mówiliśmy - co miałby, gdyby nie palce?). Co ja zrobił znaleźć szpilki wskazujące, że był to proces biologiczny mający na celu kontynuację naszego gatunku; i, jako kawałek nauki, nie miałem czegoś, w czym mógłbym osobiście uczestniczyć.

Nie chodzi o to, że nie uwielbiam dzieci - absolutnie tak. Jestem aż nazbyt świadomy ilości miłości, którą pewnego dnia muszę objąć swoimi dziećmi, oraz celu i spełnienia, które wiem, że znajdę, pomagając małemu człowiekowi wzrastać. Ale to przyszłe dziecko lub dzieci nie będą pochodzić z mojego łona.

Właśnie dlatego tego lata 2014 roku siedziałem w biurze OB-GYN. Weszła pielęgniarka z schowkiem w dłoni, aby omówić ze mną moje opcje antykoncepcji. Przez kilka minut przeglądaliśmy moją historię medyczną, zanim zapytano mnie, jaką metodę kontroli urodzeń chciałbym otrzymać. Czując się wzmocniony własnym poczuciem agencyjności, zaczerpnąłem tchu i powiedziałem, że tak naprawdę zastanawiam się, czy w ogóle byłoby możliwe, aby związać moje rurki?

„Jesteś za młody”, powiedziała pielęgniarka spokojnym tonem. Dodała, że ​​w Tennessee jest jeden lekarz, który wcześniej był gotów wykonać zabieg na kimś w moim wieku, ale jej gabinet był oddalony o kilka godzin od niego i nie było żadnej gwarancji, że faktycznie zgodzi się go wykonać na mnie. Powiedziała, że ​​powodem, dla którego mogłem spodziewać się trudności ze znalezieniem lekarza, było to, że z dużym prawdopodobieństwem zmienię zdanie na temat posiadania biologicznych dzieci, kiedy będę starszy i zacznę żałować tej procedury.

Reklama

Grzechotając, pogodziłam się z tym, by pozwolić rozmowie przejść do której pigułki miałbym być przepisany. Ale później, niezadowolony z tego, co wydawało mi się częściową wersją prawdy, którą przedstawiłem, zacząłem kopać. Dowiedziałem się, że prawo w Tennessee określa 18 lat jako wymaganą minimalną wiekową wymaganą dla pacjenta, aby otrzymać podwiązanie jajowodów (gdybym był na Medicaid, minimum to 21). Poza wymogami wiekowymi, Poprawka Kościoła, przyjęta po Roe przeciwko Wade, pozwala również dostawcom sprzeciwić się przeprowadzaniu operacji sterylizacji z powodów religijnych - co oznacza, że ​​w obszarach, gdzie jedyne dostępne instytucje są powiązane z katolikiem, jako 10 z 25 największych narodów systemy opieki zdrowotnej, znalezienie lekarza chętnego do przeprowadzenia podwiązania jajowodów jest o wiele trudniejsze.

Ostatecznie jednak nadal byłem zdezorientowany swoim doświadczeniem i nie byłem pewien, jakie opcje byłyby dla mnie rzeczywiście dostępne. W końcu spełniłem wymaganie wiekowe, do OB-GYN, do którego się udałem, nie należało religijnie, i nie wspomniano nic o potencjalnej akceptacji małżonka. A jednak miałem uwierzyć, że być może był tylko jeden lekarz w stanie Tennessee, ta pielęgniarka wiedziała, kto wziąłby moje pragnienie, aby moje rurki były poważnie związane, może?

rozładowanie po antybiotykach

Jak się okazało, nie jestem sam w przeszkodach, które napotkałem.

Brie Ripley miała 18 lat, kiedy po raz pierwszy ujawniła swoje pragnienie podwiązania jajowodów lekarzowi. 26-letni Ripley, producent mediów społecznościowych dla stacji radiowej w Seattle, eksperymentował z wieloma metodami kontroli urodzeń jako nastolatek - i jednogłośnie doświadczył negatywnych skutków ubocznych, w tym z wkładką domaciczną.

„W tym czasie byłem w monogamicznym związku, w którym to były prawie dwa tygodnie w miesiącu, nie miałem ochoty uprawiać seksu”, powiedział Ripley. „To było frustrujące i sprawiło, że poczułem, że moje ciało wymknęło się spod kontroli. W końcu moje ciało okazało się być bardziej poza kontrolą, niż początkowo myślałem, ponieważ spowodowało to wyparcie wkładki Mirena w pewnym okresie ”.

To wtedy zdecydowała, że ​​musi zacząć „poważne rozmowy z lekarzami na temat dostępnych opcji, o których nie rozmawiali ze mną, w tym sterylizacji”. Wychowała podwiązanie jajowodów na OB-GYN - i natychmiast spotkała się ze śmiechem.

„Powiedzieli mi, że nie ma mowy, aby lekarz wysterylizował kogoś tak młodego i że powinienem wrócić po moim pierwszym dziecku”, powiedziała Ripley, która później przygotowała podcast o swoim doświadczeniu. „To było naprawdę dziwne, że wyśmiewał mnie lekarz w tak trudnej sytuacji, kiedy siedzę na stole z papierem na gołych nogach po tym, jak moje nogi są w strzemionach. To nie wydawało się normalne ”.

Z czasem Ripley poprosił tuzin innych lekarzy o sterylizację i powiedział, że ciągle spotyka ją ta sama grupa założeń: że uprawia seks heteroseksualny (określa się jako dziwna); że „plan rodzinny” oznaczał zaplanowanie hetero-kuracji idei rodzin biologicznych; i że jako młoda kobieta nie była w stanie w pełni wiedzieć, czego chce.

„Medycyna reprodukcyjna powinna polegać na pomaganiu ludziom, bez względu na to, czy są heteroseksualni, czy dziwni, mieć to, czego chcą dla swoich ciał, aby wzmocnić ich poczucie sprawowania władzy przez całe życie”, powiedziała. „Ale wielu lekarzy po prostu nie dawało mi wiele niuansów, współczucia i zrozumienia”.

Lauren Larry, instruktorka jogi w Kansas, miała podobne doświadczenie. Choć od dziecka jest znana, że ​​nie chce zostać biologiczną matką, dopiero w wieku 27 lat zaczęła frazować swoje uczucia, gdy natknęła się na blogi poświęcone osobom żyjącym „bezdzietnie” życie „online.

Reklama

„Pomyślałem, dobrze, może to dla mnie” - powiedział Larry. Wiedząc, że jej mąż również nie chce dzieci, zaczęła badania nad trwałymi metodami kontroli urodzeń, zanim zdecydowała się na podwiązanie jajowodów, co wydawało się jej najlepszym rozwiązaniem.

„Przez kilka miesięcy prowadziłam badania, a potem wróciłam do lekarza - zareagował prawie tak, jak prosiłem go, aby podarował mi róg jednorożca lub coś w tym rodzaju” - wspomina. „Był pełen śmiechu i brzmiał:„ Nie, jesteś za młody. Ty i twój mąż powinniście o tym porozmawiać, jesteście mu winni dziecko ”.

Larry dodał, że chociaż trudno jest nie denerwować się w takich sytuacjach, czuje, że musi złagodzić swoje reakcje, jeśli chce zachować choć nadzieję, że w końcu dostanie to, czego szuka, zwłaszcza jako kobieta koloru.

„Często jako kobieta koloru, kiedy idziesz do gabinetu lekarskiego, dzieje się dziwny haczyk” - powiedziała. „To: nie mogę być zbyt emocjonalny, ale muszę być stanowczy, ale nie mogę więc stanowczo, że jestem wściekłą Czarną kobietą wymagającą zabiegu „... To prawie tak, jakby cię zastraszyli, by doprowadzić cię do histerii, ale wiesz, że jeśli wpadniesz w histerię, to naprawdę nie będą cię traktować poważnie” .

Cori Carl, 34-letnia dyrektor zarządzająca The Caregiver Space i niedawny przeszczep w Toronto, od 14 lat próbuje znaleźć OB-GYN, który poważnie potraktuje jej pragnienie podwiązania jajowodów. Powiedziała, że ​​w pewnym momencie krótko po studiach wydrukowała listę wszystkich lekarzy, których mogłaby znaleźć w Nowym Jorku, New Jersey, Connecticut i, jak jej się wydaje, w Pensylwanii, którzy wykonali podwiązanie jajowodów.

„Była to lista około 60–75 różnych gabinetów lekarskich. Nie zamierzałem iść do 75 lekarzy, aby usłyszeć 75 „nie”, więc wyjaśniłem przez telefon, że inni lekarze powiedzieli mi „nie” z powodu mojego wieku i zapytałem, czy mają polisę ”, powiedział Carl.

W tym momencie, jak powiedziała, odpowiedzi niechętnie nadeszły, bez wyjątku, ponieważ „jakaś kombinacja” zrobimy to tylko, jeśli masz więcej niż 35 lat lub jeśli twój mąż się zgodzi lub jeśli masz już dzieci; ” odpowiedzi były tak podobne, jakby były napisane w skrypcie „”.

Carl, podobnie jak ja, powiedziano, że te wymagania są konieczne, aby „ochronić” ją przed prawdopodobieństwem, że pewnego dnia będzie żałować takiej procedury, co uważała za „niewiarygodnie protekcjonalne”.

maska ​​minimalizująca pory

„Z prawnego punktu widzenia jestem osobą dorosłą i mogę robić wiele innych rzeczy, których można żałować, na przykład zapisać się na 100 000 USD w pożyczkach studenckich itp., A posiadanie dzieci jest z pewnością bardziej nieodwołalne niż ich brak”. „To poniżające, że w Stanach Zjednoczonych nie mam możliwości podejmowania decyzji dotyczących własnej opieki zdrowotnej oraz że te rzeczy, do których teoretycznie mam dostęp, i te wybory, które proaktywnie staram się podejmować w sprawie własnego zdrowia, są odbierane mi ze względu na jakiś hipotetyczny problem ”.

Sheila Chhutani, OB-GYN praktykująca w Dallas w Teksasie, wierzy w znaczenie słuchania swoich pacjentów. Ale jest kilka sytuacji, w których nawet ona nie chce wykonać procedury podwiązania jajowodów, częściowo z powodu tego, co słyszy podczas słuchania.

„Kiedy doradzam pacjentowi, jeśli ktoś powie:„ Och, mógłbym odwrócić (podwiązanie jajowodów), gdybym chciał ”, mówię:„ Poczekaj, nie ma czasu - nie ma w tym momencie nic do odwrócenia ”, Wyjaśnił Chhutani, dodając, że dzisiejsza procedura często polega na wyjęciu większej części jajowodu niż kiedyś, co zmniejsza prawdopodobieństwo cofnięcia. „Więc chodzi o wykopanie i upewnienie się, że pacjent jest absolutnie, w 100% pewny, i ochronę go przed żalem, jeśli tak nie jest”.

Reklama

Poza pacjentami, którzy wyraźnie wspominają o możliwościach odwrócenia, Chhutani przyznała, że ​​widzi kobiety i właścicieli macicy, którzy nie mają jeszcze biologicznych dzieci, z większym prawdopodobieństwem żalu.

„Jeśli ktoś powie mi:„ Jestem przekonany, że nie chcę więcej dzieci w wieku 25 lat, jeśli mają dzieci, chętniej to zrobię ”, powiedziała. „Jeśli nie masz dzieci i chcesz jajowodu, czy mogę, po prostu przeprowadź długoterminową, odwracalną formę kontroli urodzeń i daj jej trochę więcej czasu? Możemy go zamknąć na jakiś czas, ale nie musimy wyrzucać klucza i zakopywać go na dnie oceanu ”.

Chhutani jest jednym z wielu lekarzy, którzy wskazują na badania, w tym dobrze rozpowszechniony, opublikowany przez Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom w 2010 r., Pokazujący, że młodsze kobiety i właściciele macicy są statystycznie bardziej skłonne żałować sterylizacji niż starsi ludzie, którzy otrzymują tę procedurę. Jedna z często cytowanych statystyk z badania z 1999 r. Wskazuje, że prawdopodobieństwo żalu dla sterylizowanych młodych kobiet wynosi 20,3%. Ale ta liczba pomija drugą stronę, według Wendy K. Leung, OB-GYN i instruktora klinicznego w Yale School of Medicine, gdzie jest członkiem zespołu planowania rodziny.

„Jedno badanie wykazało, że 20% kobiet w wieku poniżej 30 lat w czasie sterylizacji może żałować swojej decyzji w późniejszym życiu”, wyjaśnił Leung w e-mailu. „Jednak większość (80%) tych młodszych kobiet jest zadowolona ze swojej decyzji. Co ciekawe, najniższe ryzyko żalu wśród młodszych kobiet dotyczy tych, którzy nigdy nie mieli dzieci ”.

Leung, który utrzymywał, że „wiek nie powinien być głównym czynnikiem decydującym w tej rozmowie”, powiedział, że najważniejszą zasadą etyczną „lekarzy” jest poszanowanie autonomii pacjenta, co oznacza stawianie potrzeb pacjenta na pierwszym miejscu ”.

„Wykonałabym tę procedurę, dopóki kobieta (w każdym wieku) rozumie zalety i wady wiązania swoich rurek i myślała o innych opcjach” - napisała. „Kobiety powinny otrzymywać dokładne fakty medyczne, a lekarze powinni ufać, że kobiety mogą podejmować właściwe decyzje dla siebie”.

I czasami taki scenariusz się sprawdza. Po trafieniu w wiele ślepych zaułków, Ripley znalazła lekarza, który zechce zawiązać rurki dwa lata temu, gdy miała 24 lata. Nazywa tę procedurę „najbardziej wpływowym wyborem”, jakiego kiedykolwiek dokonała.

„Czuję się znacznie bliżej mojego partnera, a także dużo bliżej siebie, teraz, kiedy mogę uprawiać seks bez tego dziwnego cienia ciąży czającego się w tle”, powiedział Ripley. „Mam zupełnie nową perspektywę sposobu, w jaki działa mój świat, ponieważ mam całkowitą władzę nad ciałem. Czuję się naprawdę szczęśliwy, ale także sfrustrowany, że inni ludzie wciąż napotykają przeszkody ”.

Ostatecznie sam jestem w tej kategorii. Moje ostatnie dochodzenie w sprawie podwiązania jajowodów, zniechęcone zarówno ze względów wykonalnych, jak i finansowych, zakończyło się zamiast tego nieudanym wstawieniem wkładki wewnątrzmacicznej (co, tak, było tak dręczące, jak się wydaje). Chciałbym powiedzieć, że mam odpowiedź na to, jaki będzie mój następny ruch, ale tak naprawdę nie mam - po prostu mam nadzieję, że pewnego dnia to uczucie posiadania całkowitej władzy nad własnym ciałem będzie czymś, co będę wiedział dla mnie też.