Małe kobiety Grety Gerwig pokazują kobiece postacie jako ludzi

Kino

Greta Gerwig's Małe kobiety Pokazuje postacie żeńskie jako ludzie

Cztery dynamiczne, skomplikowane marcowe siostry stają się więcej niż jedną rzeczą.

10 grudnia 2019 r
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest
Wilson Webb
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest

W tym artykule redaktor naczelny Teen Vogue P. Claire Dodson omawia nowy film Grety Gerwig, Małe kobiety, i jak przedstawia dynamiczne postacie kobiece ze złożonymi pragnieniami i systemami przekonań. Trochę spojlerów do filmu, który nadchodzi.

W przyczepie dla Małe kobiety, Jo March z Saoirse Ronan wygłosi gorliwy monolog o swoich doświadczeniach z młodą kobietą próbującą zbudować karierę pisarską. Jest ujęta w zwiastun jako wielka feministyczna proklamacja, faktycznie zaczerpnięta z innej ukochanej powieści Louisy May Alcott, Rose in Bloom. „Kobiety mają umysły i dusze, a także tylko serca”, mówi poważnie Jo. „I mają ambicje, i talent, i piękno, i mam dość ludzi, którzy mówią, że miłość jest po prostu wszystkim, na co kobieta jest odpowiednia. Mam tego dość ”!

cameron boyce media społecznościowe

Ale mowa ma zwrot akcji, posłowie. Zwiastun nie pokazuje spadku. Nie pokazuje, kiedy Jo, bliska łez, bierze oddech i mówi po całym tym brawurze: „Ale jestem taka samotna”.

I oczywiście, że jest. Wróciła do domu po wyprzedaży w Nowym Jorku, gdzie zamiast pisać to, czego chciała, napisała krwawe, szokujące opowieści dla lokalnej gazety i za dolary mniej niż jej rówieśnicy. Redaktor mówi jej: „Zwykle dajemy 35-40 $, ale za to damy ci 20 $”. Jest w domu, ponieważ jej siostra Beth umiera z powodu serca osłabionego szkarlatyną z dzieciństwa, co jest karą Beth za dobroduszną hojność oczekiwaną od niej jako kobiety, a tym samym jako dozorcy. Przemówienie Jo dotyczy jej sióstr i ich decyzji, ale także szansy utraconej, gdy (słusznie) odrzuca sąsiadkę Laurie (Timothee Chalamet) i jego propozycję małżeństwa, ponieważ chce być niezależna i iść własną drogą na świecie. Nagle, pośród rodzinnego smutku i rozczarowania zawodowego, Jo jest szczera wobec siebie. Staje się czymś więcej niż zwykłą deklaracją społeczną. Ona może być osobą.

Ponieważ Greta Gerwig's Małe kobiety jest o afters, o tym, co będzie dalej, o tym, co stanie się, gdy dorośniesz i będziesz musiał liczyć się ze wszystkimi chwilami między tymi dużymi przemówieniami, przerwami między szczytami idealizmu, kiedy, szczególnie jako kobieta (a tym bardziej, jeśli „ jesteś kobietą koloru, postaciami, które tak naprawdę nie istnieją w filmie Gerwiga), zostałeś sprowadzony na ziemię, gdzie znów istnieją ograniczenia.

Oglądając ten film, zastanawiałem się, w jaki sposób kobiety, nawet jeśli są przedstawiane w uproszczeniu w książkach i życiu, nigdy nie są tak proste; nie mają wyboru życia poza ograniczeniami systemowymi, bez osądzania i protekcjonalności na podstawie płci ”.

Wilson Webb
Reklama

Adaptacja Gerwiga przekręca zwykłą liniową oś czasu powieści i jej wiele adaptacji filmowych, ale znaczna część fabuły pozostaje taka sama. Sceny jednak krążą w tę iz powrotem między nastoletnimi latami sióstr a siedmioma latami później, kiedy siostry dorastają i doświadczają konsekwencji swoich pragnień.

Powieść Alcotta z 1868 r. I wersja Gerwiga opowiadają o Meg (Emma Watson), Jo (Saoirse Ronan), Beth (Eliza Scanlen) i Amy March (Florence Pugh), nastolatkach i nastolatkach u progu dorosłości podczas wojny secesyjnej. Ich matka, pieszczotliwie zwana Marmee (Laura Dern), tworzy ciepłe i otwarte środowisko zachęcające do wyobraźni, inteligencji emocjonalnej i pewnej niezależności u młodych kobiet. W międzyczasie ich ojciec pracuje jako kapelan żołnierzy Unii, a Marmee i dziewczynki robią, co mogą, by wesprzeć wysiłki wojenne.

Jest to film, który wydaje się tak bardzo zdrowy - czaty przy kominku! tańce towarzyskie! listy od ojca! - łatwo zapomnieć, jak spokojnie rozpakowuje się mnóstwo emocjonalnego bagażu wokół tego, jak to było być białą kobietą w połowie XIX wieku. Jo wyjaśnia w filmie, że jej praca dotyczy „naszego małego życia” i „walki domowej”. Uważa, że ​​nie jest pewna, czy to naprawdę ma znaczenie: „Pisanie nie nadaje znaczenia, odzwierciedla to”. Ale Amy argumentuje prawdę: publikowanie historii o ludziach, których często się nie mówi, czyni ich ważniejszymi.

Kiedy po raz pierwszy czytałem powieść jako preteen, z żywą wiarą w czystość Jo March. Najwyraźniej była jedyną prawdziwą bohaterką. Nudna Meg i jej zarozumiałość? Czyż dobra Beth, która płaci za swoją dobroć ze śmiercią? Zepsuta Amy, która ma ochotę czegoś chcieć? Zatrzymaj ich. To Jo, wiecznie Jo, był oczywistym wyborem tego, kim powinieneś być: Jo, pisarz; Jo, wolna dusza siostra, która czuje rzeczy i zapisuje je; Jo, która jest w porządku będąc sama, ale na szczęście nie musi tak być, ponieważ w końcu odnajduje się w profesorze (Louis Garrel).

Wersja Gerwiga i być może czas złagodzą ten wybór. Nie chodzi o to, czy jesteś Jo, Meg, Beth czy Amy - może nigdy tak nie było. Być może czytałem to jako quiz osobowości, gdy byłem młody, ponieważ historia z wieloma postaciami kobiet, z których każda ma swój własny system wierzeń, walkę o władzę i wybór, była niezwykle rzadka.

czy możesz zmniejszyć swoje pory?

To tutaj decyzja o obsadzeniu tego filmu jako niemal niewiarygodnie białą wydaje się najbardziej irytująca, ponieważ była to taka okazja, aby pokazać czarne i brązowe postacie kobiet z niesamowitą złożonością, jaką białe kobiety dostają w adaptacji Gerwiga. Dostosowania Małe kobiety jest ich tak wiele, że w tej chwili nie musimy ciągle opowiadać tej historii o czterech białych siostrach i ich białej rodzinie, zwłaszcza gdy jako Gerwig Małe kobiety pokazuje w kilku cennych scenach, w tym czasie w Massachusetts istniały czarno-brązowe osoby. Plus część tego powodu Małe kobiety jest tak popularny, ponieważ tematy siostrzeństwa, rodziny i wytrwania w walce są uniwersalne.

Ponieważ każda siostra odczuwa spadek po tym, jak się upewnia. Każda siostra musi się liczyć z tym, czego chce i co produkuje w społeczeństwie, które mówi, że nic nie posiada. Każda siostra uważa, że ​​bycie tylko jedną rzeczą to po prostu inny sposób na szermierkę u kobiet.

Kiedy po raz pierwszy czytałem powieść jako preteen, z żywą wiarą w czystość Jo March. Najwyraźniej była jedyną prawdziwą bohaterką. Nudna Meg i jej zarozumiałość? Czyż dobra Beth, która płaci za swoją dobroć ze śmiercią? Zepsuta Amy, która ma ochotę czegoś chcieć? Zatrzymaj ich.

Widzimy, jak Meg obejmuje swoją wewnętrzną czarującą postać podczas balu debiutantki, ale Laurie wyśmiewa ją za to, że odważyła się dopasować do świata bogactwa, w którym żyje, nawet nie próbując. „Wiem, że to głupie. Pozwól mi się dobrze bawić tej nocy, a ja będę desperacko dobry do końca życia - błaga go, skazując się na przyszłość odmawiania sobie miłych rzeczy. W przyszłości widzimy, jak kupuje drogi jedwab i zwraca go w kryzysie moralnym, mówiąc mężowi, że nie powinna była wydawać jego pieniądze. A jednak sama podjęła decyzję o ślubie, pomimo oferty Jo, że uciekają razem, aby Meg mogła zostać aktorką sceniczną.

Widzimy, jak Beth bierze sprawy w swoje ręce, gdy jej matka wychodzi z domu, aby pomóc Unii w Waszyngtonie, a jej siostry odmawiają przyjęcia płaszcza hojności. Zamiast tego pakuje jedzenie i lekarstwa, aby zabrać zubożałą rodzinę w dół drogi, zarażając tym samym swoją zaraźliwą gorączką. Widzimy jej strach przed śmiercią, przed innymi ludźmi i jak ona się przed tym wzmacnia.

Reklama

Być może głównie widzimy Amy w nowym świetle w wersji Gerwiga. Może być bachorem, jasne, ale jest też sprytna i bystra, nie zawstydzona uznaniem własnego piękna „(mam najpiękniejsze stopy w rodzinie”! - mówi szlochając) i piękna wokół niej. Pochyla się w gniewie, paląc powieść Jo, szczerze głosząc, że zrobiła to, ponieważ ona chciał zranić ją.

A potem Jo - oczywiście, Jo - zyskuje nowy grunt w przeciwnym kierunku. W obliczu swojej niezależności przyznaje się do wrażliwości, pozwalając sobie na odrobinę zazdrości i smutku, przyznać, że pragnęła czegoś (miłości), o czym przekonała się, że nie wolno jej chcieć w jej obecnej formie. Przyjemnie było patrzeć, jak zawsze, gdy historie na ekranie tak desperacko odzwierciedlają rzeczywistość.

pękło krwawienie z wiśni

Małe kobiety to delikatne, trzaskające opowiadanie o tym, co dzieje się, gdy dochodzisz do siebie i dostajesz to, o co prosiłeś. Kiedy dorośniesz, aby zrozumieć, że możesz chcieć wszystkiego i nigdy go nie mieć, i kiedy wciąż musisz istnieć jako osoba na świecie, nawet jeśli byłoby o wiele przyjemniej być w opowieściach w książkach.

Pozwól nam wślizgnąć się w twoje DM. Zarejestruj się w Teen Vogue codzienny e-mail.

Chcesz więcej od Teen Vogue? Sprawdź to: Emma Watson, Saoirse Ronan i obsada „Little Women” uczestniczą w światowej premierze w Nowym Jorku