Don't Stan Prezydencki kandydaci po swojemu Stan BTS

Polityka

Don't Stan Prezydencki kandydaci po swojemu Stan BTS

Ten argument dowodzi, że zagorzali zwolennicy polityków w końcu przeoczają swoje wady.

15 stycznia 2020 r
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest
Flashpop
  • Facebook
  • Świergot
  • Pinterest

W dzisiejszych czasach wybrany kandydat na prezydenta ma całą garderobę na wyroby fanowskie. I mają uczciwość wobec Boga Fani. Niefortunne nagłówki dla prezydenckich pretendentów i senatorów Elizabeth Warren i Bernie Sanders dotyczące sporu, który mógł zostać przesadzony, nie są szczególnie zaskakujące, nawet jeśli cała sprzeczka wydaje się niepotrzebna. Ale szaleństwo ich zwolenników doprowadziło sytuację do 10. Incydent skrystalizował to, że ludzie nie zachowują się już tylko jako wyborcy lub wyborcy, ale jako wielbiciele, którzy śledzą polityków z orlickimi oczami i palcami gotowymi na Twittera. Prawie przypomina wcześnie Amerykański idol dni.

Zjawisko to zostało znormalizowane w ciągu ostatnich kilku lat. Fani Sandersa ucieszyli się, gdy ptak wylądował mu na ramieniu podczas wiecu kampanii w 2016 roku; zwolennicy senatora Kamali Harrisa nazwali się #KHive; a Etsy sprzedaje świece modlitewne z wizerunkiem Aleksandry Ocasio-Cortez. I nie zapominajmy o kulcie Donalda Trumpa - zarośniętym bractwie w pasujących do nich czerwonych czapkach MAGA. Trudno zaprzeczyć, że politycy są oficjalnie stabilni w 2020 roku.

styl Missy Elliott

Wyjaśniając: Nie jest niczym złym ani niezwykłym, że politycy otrzymują wsparcie od społeczeństwa. Po prostu staje się niebezpieczną linią, kiedy fani dowolnego paska łączą wsparcie z ślepą lojalnością. Politycy nie są gwiazdami pop ani gwiazdami filmowymi; jednak tak wielu z nich jest proszonych o zaangażowanie się w celebrytów, a ich zwolennicy są traktowani w naturze. Tańczą dalej Show Ellen DeGeneres, czytaj wredne tweety, a nawet są przedmiotem fan fiction.

Oczywiście media społecznościowe odgrywają dużą rolę w zatarciu granicy między gwiazdą a politykiem. Kiedyś dostęp do naszych polityków był ograniczony do oficjalnych wypowiedzi prasowych i okazjonalnego występu telewizyjnego. Obecnie możemy zobaczyć, jak Ocasio-Cortez robi swoje chili na Instagramie na żywo. Mamy jego niepokojąco niefiltrowane spojrzenie na mózg Trumpa za pośrednictwem jego tweetów, od oburzenia na Snoop Dogga po groźby dla Korei Północnej.

Te innowacje technologiczne ułatwiły kontakt z naszymi liderami, ale także uśpiły nas w fałszywym podejrzeniu, że są jednym z nas. Tak, więcej polityków niż kiedykolwiek pochodzi ze środowisk klasy robotniczej (cześć, AOC), a Kongres powoli, ale z pewnością zaczyna przypominać kraj, który reprezentuje. Ale pod koniec dnia mają moc tworzenia polityki, która wpłynie na życie milionów ludzi. Postawienie naszych polityków na piedestałach lub potraktowanie ich jako nieomylnych oznacza postawienie ich - i nas - na porażkę i rozczarowanie.

młodzi czarni projektanci mody

Powinniśmy wybierać polityków na podstawie ich platform i danych. Nie muszę znać rutynowej pielęgnacji skóry Pete'a Buttigiega (lub jej braku) ani nie każę Warrenowi, aby „rzucił faceta, który mnie upiór”. Pomysł, że nasi politycy muszą być powiązani i „sympatyczni”, aby mogli zostać wybrani, nie robi wiele, jeśli chodzi o rzeczywiste tworzenie zmian, które przyniosą korzyści ludziom. W czasach, gdy wiele osób polega na GoFundMe, aby płacić rachunki medyczne, a dzieci noszą kuloodporne plecaki do przedszkola, nie obchodzi mnie to, czy mój polityk jest niezapomniany, czy tikTok. Muszę tylko wiedzieć, że mogą pomóc ludziom, którzy najbardziej tego potrzebują, nawet jeśli oznacza to brak doskonałości, jakiej oczekuje kultura.

Jako ktoś, kto cenił czas Baracka Obamy na urzędzie (choć może nie tak bardzo jak Fleabag zrobiłem), byłem również głęboko niezadowolony z masowej deportacji imigrantów przez jego administrację, złego obchodzenia się z kryzysem w Libii i kampanii strajkowej na Bliskim Wschodzie. Kiedy krytyki są podnoszone wśród rówieśników, często spotykają się z zakłopotanymi wzruszeniem ramion lub obaleniami o znaczenie nie poniżania dobrej pracy, którą wykonał Obama. Zbyt często jest to odrzucane jako kontrola w kolumnie „problematyczne” Obamy.

Oznaczanie poważnego błędu w polityce jako po prostu „problematycznego” (słowo, które traci sens z dnia na dzień) podważa realia ludzi, którzy muszą żyć - lub umrzeć - z powodu wyborów prawodawców. Decyzja o wsparciu polityka nie powinna być czarno-biała, ani też nie powinna przypominać oglądania ulubieńca kawaler zawodnik zdobędzie ostatnią różę. Politycy to osoby, które często muszą iść na kompromis. A kiedy to nieuchronnie się zdarza, powinniśmy krytycznie spojrzeć na podejmowane przez nich decyzje i być gotowym wezwać ich do niewłaściwych zasad, nawet jeśli w większości się z nimi zgadzamy. Musimy pamiętać, że nieodłączna natura polityki jest brudna i dopracowana, podobnie jak ludzie, którzy w niej pracują.

Ostatecznie wybranymi urzędnikami są ludzie. Idealny polityk nie istnieje. Wspierajmy tych, którzy naszym zdaniem najlepiej reprezentują nasze interesy, dając im miejsce na błędy, ale pociągając ich do odpowiedzialności za decyzje, które powodują szkody. Stanning, jak widzieliśmy, nie zaprowadzi nas daleko.

Chcesz więcej od Teen Vogue? Sprawdź to: Oto każdy demokrata, który wciąż startuje w wyborach prezydenckich w 2020 roku

Marta w liceum muzycznym